wtorek, 31 grudnia 2019

Pokrywka CXXIV

Często na tym blogu wygłupiam się, pisząc o rzekomych tajemnicach skrywanych pod pokrywkowymi napisami. Ale nie dziś. Bo dziś najprawdziwsza tajemnica. Coś co mnie naprawdę zaintrygowało. Coś, czego nie udało mi się namierzyć w internetach.

Jeśli jest ktoś z Wrocławia. Jeśli ktokolwiek wie, co wydarzyło się 30 sierpnia 1956 roku we Wrocławiu i jaką opowieść skrywa ta data - niech pisze w komentarzu. 

Takie coś na zakończenie mocno pokrywkowego roku dwa tysiące dziewiętnastego. Do zobaczenia w przyszłym roku!



środa, 30 października 2019

Pokrywka CXXIII

Szprotawa mnie prześladuje. Jedzie sobie człowiek na weekend w miejsce, w którym nigdy nie był. Zabiera aparat i dobre chęci. Myśli sobie, znajdę jakieś fajne pokrywki. Wrzucę potem na bloga. Będzie fajnie.

A potem wysiada z auta i pierwsze co widzi - Szprotawa. Tak już było w Krośnie (wpis z Pokrywką XLIII). Tak było i teraz. Szprotawo damn you.

A z drugiej strony zazdroszczę. Kanalizacja Miasta Wałbrzycha (Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha) nie ma takiego zasięgu. A Szprotawa - proszę. Całe południe Polski jej.

A tym razem pokrywa znaleziona w samiuśkim centrum miasta Bielsko-Biała.


niedziela, 20 października 2019

Pokrywka CXXII

Zawsze zastanawiało mnie, jak się zaczyna współpraca dwóch miast.Was nie? Że niby jak - bierze ten burmistrz czy inny prezydent i jak Bolek i Lolek - palcem w kręcący się globus? Pach i jest. Z tym miastem będziemy partnerami! Frankenthal (Pfalz). No iście salomonowa decyzja. A może rozsyła się coś w rodzaju anonsu matrymonialnego? Miasto na dorobku, wolnego stanu, trzy szkoły i siedem barów - oferuje swe towarzystwo? Może się ktoś odezwie? A może jest jakaś apka kojarząca miasta?

Tego nie wiem. Ale wiem, że już od roku 1991 polskie miasto Sopot pozostaje w związku partnerskim z niemieckim miastem Frankenthal (Pfalz). Na wieczną pamiątkę tej, jakże korzystnej, współpracy na deptaku polskiego miasta Sopot położono pamiątkową pokrywkę. Zdobiona herbami obu miast, w kolorze złota. No cudeńko.

Trzeba by pojechać... wszak to właśnie z Frankenthalu pochodzą pompy Firmy KSB SA. Tornistry o nazwie „Scout“  wytwarzane w Firmie Sternjakob w tym mieście, zna ponoć niemal każdy niemiecki pierwszoklasista. Ale ciekawym czy w sławnym mieście jest taka sama pokrywka jak w naszym Sopocie...


poniedziałek, 30 września 2019

Pokrywka CXXI

Zaczynam nienawidzić tych japońskich pokrywek. Ładne są skubane i takie egzotyczne. Ale zrozumienie japońskich literek i japońskich umysłów przekracza moje skromne możliwości. Staszku i Elizo jak Wam nie wstyd tak mnie męczyć!

Chociaż akurat dzisiaj poszło mi nieźle. Chyba...

Pierwszy symbol na górze - no nie wiem dokładnie, ale dla mnie wygląda jak piła do kosza. Myślałem przez chwilę, że może to symbol tutejszych wodociągów. Pokręciłem się nawet trochę po okolicy, używając Street View, ale nic nie znalazłem. Zostaje piłka do kosza.

Druga linijka. No co bym nie wpisywał do tłumacza - wychodziło mi "wodomierz". Mam w domu jeden wodomierz i wygląda inaczej. Myślę, że chodzi po prostu o "kanał" tylko facet w fabryce pokrywek zrobił jakąś literówkę czy coś.

No i trzecia linijka. Klękajcie narody! Wpisuję pierwszy znak. Gógiel mówi "samochód". Wpisuję drugi znak. Gógiel mówi "jeździć". Wpisuję trzeci znak. Gógiel tłumaczy "brak samochodów". Wpisuję czwarty znak... Tłumaczenie? Nie jeździć. Kuruma-jo kinshi. Proste nie?

Czyli cała tablica pokrywkowa mówi nam jasno: Po klapie od kanału koszykarzom jeździć nie wolno!



  1. Pierwsza pokrywka cesarska
  2. Druga pokrywka cesarska
  3. Trzecia pokrywka cesarska

niedziela, 22 września 2019

Pokrywka CXX

Czym jeszcze zaskoczy nas niezwykłe miasto Wałbrzych? Pokazało nam dotąd czternaście pięknych pokrywek. Czy to już koniec? Ile jeszcze nieodkrytego żeliwa spoczywa na jego ulicach? 

Nie wiem ile, ale póki co jeszcze jest co pokazywać. I to nie w miejscach ciemnych, przez Boga zapomnianych, gdzie pies z kulawą nogą zajrzeć się boi. Wyjątkową pokrywkę znaleźć można - ot choćby na najgłówniejszym z dworców kolejowych. Stacji PKP Wałbrzych Miasto.

Kto z Wałbrzycha ten wie - z peronów wyjść do miasta można na dwa sposoby: przez budynek dworca albo obok szlabanów wprost na chodnik i ulicę. Wybierzcie kiedyś ten drugi sposób i patrzcie pod nogi. 

Znajdziecie to, co widać na obrazku. Tajemnicę. Bo cóż to może być "Kleine-Liebichau"??? Mały Lubiechów? Liebichau to z pewnością Lubiechów. Może Kleine to nazwisko właściciela firmy, która pokrywę tę wyprodukowała? Tego już nie sposób odkryć. Chyba, że ktoś ma zamiar doktoryzować się w tym temacie. Ja nie, więc pozostawiam Was z tą zagadką...


sobota, 31 sierpnia 2019

Pokrywka CXIX

Miasto Ostrów Wielkopolski reprezentowane było na tym blogu przez jedną pokrywkę ze stycznia 2014 roku. To wielka niesprawiedliwość. Bowiem miasto Ostrów ciekawe jest. Również pokrywkowo. W tej sytuacji jedna pokrywka sprzed pięciu lat to za mało. Ale to już historia. Bo dziś ostrowska pokrywka druga. Może nie Miss Pokrywek, ale na pewno wyjątkowa.

Ktoś z Was nie lubi gofrów? Wątpię. Wszyscy lubią gofry. Gofry dobre są. Ja najlepiej lubię takie posypane cukrem pudrem. A moja żona lubi z owocami. A córka z gęstym sosem, takim słodkim, polewanym z butli. A więc lubicie. No to smacznego. Bo dzisiejsza pokryweczka nieodparcie przypomina mi gofra. Aż przysłowiowa ślinka leci.

Widzicie to, co nie? 


sobota, 17 sierpnia 2019

Pokrywka CXVIII

Dzisiaj chciałbym zaprezentować kolejną pokrywkę z tegorocznej wyprawy do Norymbergi w państwie niemieckim. Pokrywka wyjątkowo ciekawa. Położona w historycznym centrum miasta i jedyna w swoim rodzaju. Dlaczego. Bo w jej treści mamy nic innego, jak dokładne dane geograficzne miasta Norymberga. Czyli trochę masło maślane. Pokrywka w centrum miasta lokalizujące centrum miasta. Dla mnie super!

Przyznam szczerze, że duży kłopot sprawiła mi ta mapa utworzona z punktów. Nie jest to plan Niemiec. Nie jest to plan Bawarii, w której leży Norymberga. Nie jest to plan Środkowej Frankonii, do której należy Norymberga. Nie jest to plan Planungsregion Nürnberg, jednostki administracyjnej, której stolicą jest Norymberga. Dopiero gdy wpisałem w Google Maps hasło Norymberga, wyświetliły mi się granice administracyjne tego miasta. Takie z charakterystycznymi dwoma wyspami na wschodzie. Gdybym był inteligentny, zaczął bym od tego.

Mamy więc wyjątkową pokrywkę w centrum Norymbergi, z lokalizacją Norymbergi i z mapą konturami Norymbergi. Jest też napis, że o Norymbergę chodzi. No i tyle.

A nie. Jest jeszcze wysokość nad poziom morza. 299 m n.p.m.


niedziela, 21 lipca 2019

Pokrywka CXVII

A pamiętacie jak w maju podśmiewałem się Jeleniej Góry i paskudnej, budżetowej klapy kanałowej (wpis tutaj, jeśli kogoś pamięć zawodzi)? Pisałem wtedy, że takie miasteczko, że czegóż więcej się spodziewać. Własnych pokrywek nie mają, a jak się już jakiejś dorobili - to wiocha.

Zwracam honor. Wiocha jest nie tylko w stolicy Karkonoszy. Wiocha jest i w stolicy Dolnego Śląska, dumnym Wrocławiu. Oto idę sobie pewnego razu ulicą, szukam ciekawych widoków i widzę co? Widzę to! Ten sam model co w Jelonce, tylko pan grawer inne literki rylcem wyrył... w Jeleniej był "Wodnik". Tutaj mamy "M.P.E.C". Pewnikiem skrót od Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Ale sprawdzać mi się nie chciało. 

I gdzie to to leży? Przy samej Panoramie Racławickiej. Atrakcyjności okolic Panoramy raczej nie podnosi. Normalnie jeszcze jedno takie znalezisko i założę nowy tag: najbrzydsza seria.


niedziela, 7 lipca 2019

Pokrywka CXVI

Wróćmy do Japonii. W Japonii jest fajnie. Tak przynajmniej mi się wydaje.

Powiem Wam, że trochę zwątpiłem w tego tłumacza Google. Wpisywałem te japońskie krzaczki w różnych konfiguracjach i za każdym razem wychodziły mi raczej bzdury. Myślę, że jednak jest to zwykła pokrywka od kanału ciepłowniczego. Sądzę tak po jednym z tłumaczeń: "całkowite ciepło" - rzekło Google.

Całkowite ciepło. Brzmi jak temat lekcji z fizyki. Jak sądzę ta grafika, która wygląda jak koło sterowe statku też nie jest tym, czym mi się wydaje. Dla mieszkańca Japonii to pewnie jakiś ideogram, który kojarzy się z czymś zupełnie innym. Na przykład z całkowitym ciepłem. Albo ze słońcem, bo słońce jest ciepłe. Albo po prostu rysunkiem zaworu ciepłowniczego.

Ale najważniejsze, że w naszym japońskim cyklu przechodzimy powoli do kolorów. Dziś kolor... cholera nie wiem. Dla mnie pomarańczowy, ale słaby jestem w kolory. Trudno. Ważne, że takiego koloru w całej Europie nie znajdziecie. W Europie pokrywki są jednokolorowe i mają kolor żeliwa. Koniec. Jedyny wyjątek jest w Wałbrzychu, gdzie w rynku kolor żeliwa jest czerwonawy taki. Pisałem o tym przy pokrywce XC. Dlatego Japonia jest fajna. I ma całkowite ciepło!

Pokrywka podesłana przez Elizę i Staszka i ich przyjaciół.



niedziela, 30 czerwca 2019

Pokrywka CXV

Pogoda jaka jest, każdy widzi. Żeliwo się grzeje, woda wysycha. Mózg się gotuje. Ciężko nawet pisać. Aby więc pogoda odpowiadała pokrywce - dzisiaj prezentuję słoneczko.

Słoneczko trafiłem wiele lat temu, na samym początku tego bloga. Leżało sobie w Karpaczu. Ale jakoś nie załapało się na własny wpis. Widać pogoda była za chłodna. Wiadomo, epoka lodowcowa. Ale teraz nadszedł czas. Ale Karpacz odpada. Na scenę wchodzą Dziećmorowice.

Dziećmorowice to miejscowość, w której w sumie nic nie ma. Taka tam ulicówka. Pewnie mało kto z Was wie, że obok głównej drogi, za rzeczką, jest taka sympatyczna uliczka. Zwie się Strumykowa i  w obecnej formie powstała pewnie po jakiejś powodzi - ładnie wylana asfaltem i z nowymi pokrywkami. A pokrywki - ze słoneczkiem.

Martwi mnie tylko liczba tych kropeczek. Jest ich 66...


czwartek, 13 czerwca 2019

Pokrywka CXIV

Jak ten czas leci. Właśnie się zorientowałem, że to już dwa lata, jak ostatni raz pisałem o jasnogórskiej kolekcji krążków kanalizacyjnych. Dwa lata przerwy. W tym tempie publikowanie kilkunastu posiadanych zdjęć zakończę na emeryturze. No dobra. Nie ma co narzekać, trzeba pisać.

Jasnogórskie kręgi przypomniały mi się ostatnio, bo szczęśliwie trafiłem na kolejny z nich. A wcale nie byłem w Częstochowie. Byłem we Wrocławiu. W okolicy Katedry św. Jana Chrzciciela.

Pokrywka opisuje nam pielgrzymkę sprzed szesnastu lat. Ludzie, kiedy to było! Przed wstąpieniem do Unii Europejskiej. Pracownicy wrocławskich wodociągów pojechali wówczas, w październiku, już po raz trzynasty do pokrywkowej stolicy Polski. I chyba tyle co do tej pokrywki. Ma jeszcze herbowe motywy Wrocławia i kolor typowy dla pokrywek jasnogórskich, taki miedziany. To piąta pokrywka jasnogórska i czwarta pokrywka wrocławska.

Ciekawostka jest jedna - w niewielkiej odległości od siebie leżą dwie takie same pokryweczki. Interesujące. Może dla tej drugiej zabrakło już miejsca w Częstochowie? Osobiście ze swojej wyprawy do klasztoru pokrywki wrocławskiej nie mam. Więc może coś jest na rzeczy?


Jasnogórskie kręgi:
  1. Szczecin Jasna Góra
  2. Ełk Jasna Góra
  3. Kołobrzeg Jasna Góra
  4. Gdańsk Jasna Góra

poniedziałek, 27 maja 2019

Pokrywka CXIII

Dolny Śląsk. Kraina doliniasta i górzasta jednocześnie. Kraina uzdrowisk. Kraina poniemieckich pokrywek. Kraina jednego wielkiego miasta i kilku mniejszych, ale jak na polskie standardy wciąż średnich. Wrocław był. Wałbrzych był (ale jeszcze będzie, nie bójcie). Legnica nie była (i póki co nie będzie). Jelenia Góra była. Ale z pokrywką ze Szprotawy. Bo Jelenia Góra własnych pokrywek nie ma. Dlatego też na blogu nie było nic na jej temat od dziewięciu lat.

Nie ma? Ładnych nie ma. Ale ostatnio znalazłem jedną paskudną, ale nikt nie zaprzeczy, że jeleniogórską. Bo jest napisane, że Jelenia Góra. I już. Koniec pokrywki. Nic więcej na niej nie znajdziecie. Chociaż nie - jest przecież napis "Wodnik".

Wodnik to, jak łatwo odgadnąć, jeleniogórskie przedsiębiorstwo wodociągów. Biedne jak ta pokrywka. Jak odwiedziłem ich stronę, to w galerii mieli najświeższe zdjęcia z 2015 roku. A cztery najświeższe aktualności z tego roku dotyczą wyprzedaży majątku. Bieda panie, bieda.

I przez to takie coś leży w samym centrum miasta, która ma się za turystyczną atrakcję Karkonoszy.


sobota, 11 maja 2019

Pokrywka CXII

Życie jak w Madrycie. Musiałem tak zacząć, po prostu musiałem. Tak mówili moi rodzice, gdy chcieli opowiadać o lepszym życiu. Teraz ponoć robią tam pustynię...

Tak czy siak w Madrycie nigdy nie byłem. Ale wysłałem ambasadora. Córka moja, obieżyświat i powsinoga, była w Madrycie na jakimś zlocie młodzieży. Modłów nie odprawiała, za to zwiedzała parki, stare uliczki i... no mam nadzieję, że tylko te miejsca.

Sponsor zobowiązał Hanię do wysłania kilku fotek z hiszpańskimi pokrywkami. Hania się wywiązała.

Na zdjęciu śliczna, kanciasta pokrywka z samego centrum stolicy Hiszpanii. Prawda, że niczego sobie? Śpieszę przetłumaczyć, że "Ayuntamiento de Madrid" to po naszemu "Ratusz w Mardycie". Pewnie chodzi o właściciela pokrywki. A obrazek to herb tego miasta. Na herbie, nie uwierzycie, drzewko -  nie jabłonka. Nawet nie jakaś pomarańcza. Drzewko to, to ponoć drzewko truskawkowe! To jakie oni tam mają truskawki??? A pod drzewkiem? Rolnik szuka żony? Nie. Misiu wpieprza truskawki. No bajka.

Jeszcze drugi napis. Alumbrado publico. Nie, nie. Żadna ta, kanalizacja. Oświetlenie publiczne. To znaczy ten napis. Egzotyka, co?

A po hiszpańsku truskawka to "madroño". Znaczy Madryt to po naszemu Truskowkowo. Ewentualnie Truskawiec... Dzięki Haniu za tę pokrywkę!


wtorek, 23 kwietnia 2019

Pokrywka CXI

Jak dobrze mieć sąsiada, sąsiada, sąsiada... taka piosenka była kiedyś. Ja napiszę, parafrazując, jak dobrze mieć przyjaciół, przyjaciół, przyjaciół. I to przyjaciół, którzy zwiedzają świat. 

Do folderu wpadło mi właśnie kilkadziesiąt świeżutkich zdjęć najpiękniejszych na świecie pokrywekz pokrywkowej ekstraklasy. Mógłbym je teraz wrzucać jedno za drugim i przez rok nie zużyję wszystkich. Jest moc!

Mając tyle zdjęć zakładam niniejszym nowy cykl o nazwie Cesarstwo Japonii! Bo z tego to kraju pochodzą nowe pokryweczki. A jak już nieraz pisałem, pokryweczki japońskie są niepowtarzalne, nieprzeliczalne i konkretnie odjechane. Będzie się więc działo. Elizo i Staszku - dziękuję!

Jest też i jeden problem. Jako że Japonia to kraj egzotyczny i odległy, nie wiem jeszcze dokładnie jakie opowieści dołączać do poszczególnych wpisów. Coś tam jednak wykombinuję. 

A dziś pokrywka numer jeden (a właściwie dwa - bo pierwsza była tu). Zaczynamy łagodnie. Pokrywka żeliwna, w kolorze zbliżonym do żeliwa UE i reszty świata. Czyli jak na standardy japońskie nudy na pudy. Ale dla nas, słowian ze słowiańskiej krainy jakże ciekawa. Na początek krzaczki japońskiego języka. Nie żebym znał - ale wujek gógiel zna. Wpisując te trzy ideogramy otrzymujemy tłumaczenie - nie uwierzycie - "dzień dobry". Rewelacja! Nie chcielibyście tak u nas? Żeby idąc rano do pracy, między parkingiem a fabryką, witało Was uprzejme "dzień dobry" na każdym kroku? Ja bym chciał. A Japończycy tak mają. Przynajmniej ci z Tokio, gdzie pokryweczka ta została znaleziona.

Sam kwiatowy ornament niczego sobie. U nas pokrywki mają pokrywać kanał oraz ewentualnie mieć rolę informacyjną czy reklamową. Czasami tylko są ładne - ale to też w ramach promocji miasta. A tu proszę - kwiatki na dzień dobry. Osobiście jestem urzeczony.

No i jeszcze symbol w centrum. Tutaj było trudniej. Szukając odpowiedzi ustaliłem, że w tle mamy górę - po lokalizacji pokrywki wnoszę, że jest to piktogram przedstawiający górę Fuji. Czyli miejsce znany całemu światu. Z tym trójkątem mam kłopot. Symbol miejscowości Fujikawaguchiko, w prefekturze Yamanashi jest jednak inny. Też ma w tle górę, ale otoczoną wstęgą. Nie ma tam trójkąta. Symbol prefektury jest zupełnie inny. Najbardziej zbliżony jest piktogram sąsiedniego miasta Fujiyoshida. Ale raczej to też nie to.

Ostatecznie po godzinie szperania dałem spokój. Wiecie jak to jest z tymi pokrywkami - wałbrzyskie mamy w Lądku, krakowskie w Starych Bogaczowicach a warszawskie w Wałbrzychu. Nie będę przecież sprawdzał wszystkich symboli wszystkich miast w Japonii. Right?


  1. Pierwsza pokrywka cesarska


wtorek, 2 kwietnia 2019

Pokrywka CX

Gdzieś tak końcem marca truchtałem dość intensywnie po zabytkowej części miasta Norymberga. Jak wiadomo miasto Norymberga kojarzy się całemu światu z jednym - z procesem. Ale truchtanie moje wyjątkowo nic z tamtą historią nie miało wspólnego. Tak czy siak - truchtając spoglądałem pod nogi. Szukałem nawet pewnego bardzo konkretnego krążka, który namierzyłem wcześniej w internetach. Zamęczałem też towarzyszy truchtania, żeby szukali ze mną. Ale bez skutku - nie znalazłem. Cóż, będzie okazja wrócić.

Jeśli chodzi o krążki na starym mieście, to nie ma szału. A stare miasto ma Norymberga duże. Generalnie pokrywki są na jedno kopyto. Szare, bure, nijakie. No może poza jedną - ale o niej innym razem.

Dzisiaj będzie pokrywka unijna. Czemu unijna? Bo tak mi się skojarzyły te otworki. Dwanaście dziurek jak dwanaście gwiazdek na niebieskiej fladze. 12 gwiazdek Wspólnota Europejska miała w herbie od 1986 roku - od czasu rozszerzenia się o Hiszpanię i Portugalię. Tak więc pokrywka z Norymbergi choć bez daty to, jak sądzę, z tamtych czasów pochodzi.

A kończąc fantazje - logo w formie stylizowanej literki A, to logo firmy Amsbeck, której nazwa również widnieje na klapie. I jak sobie wygóglujecie ich stronkę, i jak na tej stronece znajdziecie katalog pokrywek - oooo to klękajcie narody. Mają portfolio co się zowie, łącznie ze stolicą Niemiec. Ale pokrywkami z Norymbergi się nie chwalą...


czwartek, 21 marca 2019

Pokrywka CIX

Napisałem kiedyś bardzo brzydkie słowa o pięknym mieście Dzierżoniowie. Pamiętacie? Nie? Tutaj dla przypomnienia wpis o "rurce życia". Dziś czas się zrehabilitować. 

No może nie do końca. Bo dzisiejsza pokrywka to średnia zasługa obecnych mieszkańców. Ładna nie jest. Jest za to stara i jak dla mnie "z duszą". Takie pokrywki to sens tego bloga. Tylko spójrzcie: żeliwo wygląda, jakby miało sto lat. I pewnie ma. Bo jak widać po napisach - niemieckie państwo ją wyprodukowało za niemieckich czasów Dolnego Śląska. Za niemieckich czasów Dzierżoniowa. Wygląda na to, że Dzierżoniów miał wtedy dedykowane kółeczka uliczne. A produkował je niejaki pan Vogel...

Napis na pokrywce: Reichenbach Schl. - to najwyraźniej nasz Dzierżoniów Śląski. Nazwa taka używana jest najczęściej w kontekście stacji kolejowej. Normalnie mówi się Dzierżoniów i jest git. Ale kolejarze mówią Dzierżoniów Śląski. W związku z tym zawsze miałem ich za dziwaków - bo przecież nie ma innego Dzierżoniowa niż ten nasz. To po co nazywać go jeszcze Śląski? I teraz już wiem. Bo stara, zabytkowa pokrywka z Dzierżoniowa Śląskiego, usytuowana jest właśnie na terenie stacji kolejowej. I wszystko jasne. Albo trzeba wywalić pokrywkę albo zgodnie z nią nazywać stację. 

Na pewno tak było!


piątek, 8 marca 2019

Pokrywka CVIII

Często tam bywam. Pracuję tam nawet czasami. Jeżdżę tam jeść. Do kościoła. Na lodowisko. Rowerem. Przejazdem do Wrocławia. Okazji było więc tysiące. I nic. No prawie nic. Jedna pokrywka jest w zapasie. Ale to na inną okazję. A poza tym nic. Nic i nic.

A ostatnio proszę proszę. Nowa postać na mieście. Na pewno nowa. W przeciwnym wypadku już bym spotkał tę pozycję z katalogu. Jestem pewien, bo teraz nagle spotykam ją na każdym kroku. Czy ładna? Kwestia gustu. Przynajmniej czymś się wyróżnia - rocznica wodociągów czy coś. Więc wrzucam. Pierwsza świdnicka pokrywka zaliczona. Ta konkretna namierzona koło stacji kolejowej. Ale naprawdę jest tego więcej (ktoś wie, kiedy wypadało to 25-lecie?).

PS. Dobra, sam sprawdziłem. Firma WOD BUD ma na swojej stronie info, że rok założenia 1990. Wychodzi na to, że w 2019 wciąż używają wyprodukowanych w 2015 pokrywek. Siedzibę mają zaś w Mazanowicach. Gdziekolwiek to jest.

PPS. Wam też przypomina się ta kropelka kropelkę krwi z plakatów dla honorowych krwiodawców?


niedziela, 24 lutego 2019

Pokrywka CVII

Bardzo trudno było znaleźć mi literkę H. Jakoś nie ma takich pokrywek. Albo może raczej niewiele jest miast na H. Najbliższe, które przychodzi mi tak od ręki na myśl przychodzi to Hamburg. Ale to już przecież za żelazną kurtyną jest. A, no niby jeszcze Hel. Ale Hel to chyba dalej niż ten Hamburg? Gdzieś tak w okolicy Hiroshimy?

Ale żarty na bok! Mam oto literę H. Bo przecież ten symbol z obrazka to wypisz, wymaluj literka H. Literka H, skrót od Highway. Tak? Głupi internet podaje, że to nie jest literka tylko schemat dwóch jezdni i wiaduktu nad nimi. Co za czasy. Same fake newsy w tym internecie. Mówię Wam, że to literka H. Ameryka wymyśliła ten symbol, bo tam są najszersze hajłeje - i na pewno nie mają dwóch jezdni i jednego wąskiego wiaduktu.

A poza tym żadnego miasta nie mogłem przypisać jako etykiety, więc przypisałem post z literką alfabetu. Jak nie pasi to skargi i wnioski w komentarzu.


Abecadło:
  1. Pokrywka A
  2. Pokrywka B
  3. Pokrywka C
  4. Pokrywka D
  5. Pokrywka E
  6. Pokrywka F
  7. Pokrywka G

niedziela, 3 lutego 2019

Pokrywka CVI

Szwagierka Ania podeptała kiedyś w Katowicach pewną pokrywkę. Opisałem to później pod numerem trzynastym. Jakiś czas potem w Katowicach byłem i ja. Bardzo się wówczas starałem. Chodziłem. Szukałem. Katowice w końcu wielkie miasto. Nie może być, żeby z Katowic była tylko jedna samotna pokrywka. Chodziłem więc. Szukałem więc. Ale niewiele z tego wyszło

Pokrywkę znalazłem właściwie taką samą co Ania Szwagierka. W końcu herb miasta to herb miasta. Tyle, że na poniższym obrazku otoczony innym wzorkiem graficznym.

Po co więc wrzucać drugi raz taką samą pokryweczkę? Pewnie nigdy bym tego nie zrobił gdyby nie fakt, że moja pokrywka jest po prostu ładniejsza! W sensie jakości zdjęcia, zużycia detali, syfu ulicznego. No i moje zdjęcie nie ma tego paskudnego nadruku z datą...


poniedziałek, 21 stycznia 2019

Pokrywka CV

W maju 2014 roku, na pewno pamiętacie, pisałem o nieudanej wyprawie do Łodzi. W Łodzi spodziewałem się znaczących zdobyczy (u konkurencji łódzkich pokrywek jest dwieście, więcej niż u mnie wszystkich razem), ale niewiele z tego wyszło. Znalazłem raptem dwie, całkiem średnie pokrywki.

Pierwsza z nich jest we wpisie 49. Drugą obejrzycie dzisiaj.

Druga pokrywka wygląda nieciekawie. Typowy produkt hutniczy z firmy o której niewiele udało się wygooglować, która reklamuje się na włazach kanałowych. I wygląda świeżo, pewnie ma parę lat. Tak myślałem. Ale przygotowując ten wpis trafiłem w wynikach wyszukiwarki na informację, że projekt pokrywki to okolice roku 1920. Dacie wiarę? Prawie sto lat. I nie żebym się znał, ale taka kanciasta czcionka rzeczywiście kojarzy mi się z międzywojennym modernizmem. Co Wy na to?

I najgorsze, że już nie pamiętam, gdzie pokrywka dokładnie leży w tej Łodzi. Ale trudno. Przyjmijmy, że gdzieś na trasie między Manufakturą a Placem Wolności - bo tę trasę pokonywałem pieszo podczas łódzkiej eskapady.


czwartek, 3 stycznia 2019

Pokrywka CIV

Zgodnie z obietnicą dzisiaj pokrywka podesłana przez znajomych. Znajomi jakiś czas temu zdobywali Berlin i podczas tego zdobywania pomyśleli o mnie. Pozdrowienia dla Kasi i Pawła :-)

Pokrywka leży sobie w berlińskim Berlinie przy Bramie Branderburskiej i jak sądzę przedstawia najważniejsze zabytki tego miasteczka. W tym samą bramę.

Brama Brandenburska jak wiadomo służy do wieszania polskiej flagi. Dlatego tylu turystów ją podziwia, jak sądzę. Nie wiem jednak jak inne zabytki. Ale generalnie pomysł na pokrywkę w formie zdjęcia 360 stopni podoba mi się. Pokrywkę zaliczam więc do udanych. W końcu coś co reprezentuje miasto a niekoniecznie musi mieć wkomponowany herb. 

Warto pojechać do stolicy Niemiec, żeby to zobaczyć. I pewnie kiedyś to zrobię. Co i Wam zalecam.




Etykiety

Abecadło (9) Adrspach (1) Akureyri; (1) Ateny (1) Berlin (2) Biała Podlaska (1) Bielawa (1) Bielsko-Biała (3) Boguszów Gorce (1) Bolesławiec (2) Bratysława (1) Brema (1) Brno (1) Budziszyn (1) Bystrzyca Górna (1) Bystrzyca Kłodzka (2) Cesarstwo Japonii (7) Chania (1) Chełmsko Śląskie (1) Cieszyn (1) Colombo (1) Częstochowa (2) Długopole Zdrój (1) Drezno (2) Dziećmorowice (1) Dzierżoniów (3) Edynburg (1) Ełk (1) Enkhuizen (1) Enoshima (1) Frankenthal (Pfalz) (1) Fujikawaguchiko (2) Gdańsk (5) Gdynia (1) Gliwice (1) Głogów (1) Görlitz (2) Grenada (1) Guntramsdorf (1) Halle (1) Henryków (1) Houston (1) Jabłów (1) Jasnogórskie Kręgi (5) Jawor (1) Jaworzyna Śląska (2) Jelenia Góra (2) Jokohama (1) Karpacz (1) Katowice (2) Kielce (1) Kłodzko (2) Kołobrzeg (3) Koszalin (1) Kraków (6) Krosno (2) Kudowa Zdrój (3) Lądek Zdrój (2) Legnica (1) Lubawka (1) Lwówek Śląski (1) Łódź (3) Madryt (1) Malaga (1) Marciszów (1) Matsumoto (1) Miłków (1) Nachod (1) Nadepnięte przez Ancyk (4) Nadepnięte przez Edytę (1) Nadepnięte przez Elizę i Staszka (7) Nadepnięte przez Hanię (4) Nadepnięte przez Kasię i Pawła (1) Nadepnięte przez Marysię (4) Nadepnięte przez Zbigi (1) Neratov (2) Niemcza (1) Norymberga (2) Nowa Ruda (1) Nowy Sącz (1) Ostrów Wielkopolski (4) Palma de Mallorca (1) Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha (13) Polanica Zdrój (2) Polkowice (1) Poznań (1) Praha (1) Providence (1) Przemyśl (1) Rejkiawik (1) Rybnik (1) Rzym (1) Sanok (1) Seattle (1) Sewilla (1) Sharm El-Sheikh (1) Sława (1) Sopot (1) Stare Bogaczowice (1) Sucha Beskidzka (1) Szczawno Zdrój (6) Szczecin (2) Szprotawa (3) Sztokholm (1) Świdnica (2) Świebodzice (2) Świeradów Zdrój (1) Tallin (1) Tokio (2) Trier (1) Wadowice (1) Wałbrzych (19) Warszawa (11) Wejherowo (1) Wiedeń (3) Wrocław (7) Zadar (1) Zgorzelec (1) Zielona Góra (1) Ziębice (1)

Mapa