Coś pięknego.
Dzisiaj będzie coś pięknego.
Nigdy bym się nie spodziewał, wędrując po dziedzińcu kościoła, że trafię na taką pokrywkę. Taką górsko-gwiezdną. Gwiezdną? No bo w pierwszej wersji przeczytałem "ad astra". Dopiero po chwili "ad asta". Ale wrażenie pozostało. Nawet jeśli firma Adasta już nie istnieje - a przynajmniej ich strona nie działa kiedy piszę tego posta.
No i te góry. Na Klimczoku byłem. Na Skrzyczne wjechałem. Na Baraniej Górze byłem podczas średniowiecznej "Wyprawy 800" w roku 1986 r. (nie góglujcie, szkoda czasu. To były czasy poza siecią i pamięć po tamtych wyczynach przeminęła).
No ale chyba rozumiecie mój zachwyt nad tą pokrywką?
A gdzie ją obejrzeć. W zadziwiającej nas za każdym razem Bielsku-Białej, przy kościele NMP Królowej Świata na ulicy Startowej. Zachęcam przy okazji, bo i teren kościelny ciekawie zagospodarowany.

