Zaczynam nienawidzić tych japońskich pokrywek. Ładne są skubane i takie egzotyczne. Ale zrozumienie japońskich literek i japońskich umysłów przekracza moje skromne możliwości. Staszku i Elizo jak Wam nie wstyd tak mnie męczyć!
Chociaż akurat dzisiaj poszło mi nieźle. Chyba...
Pierwszy symbol na górze - no nie wiem dokładnie, ale dla mnie wygląda jak piła do kosza. Myślałem przez chwilę, że może to symbol tutejszych wodociągów. Pokręciłem się nawet trochę po okolicy, używając Street View, ale nic nie znalazłem. Zostaje piłka do kosza.
Druga linijka. No co bym nie wpisywał do tłumacza - wychodziło mi "wodomierz". Mam w domu jeden wodomierz i wygląda inaczej. Myślę, że chodzi po prostu o "kanał" tylko facet w fabryce pokrywek zrobił jakąś literówkę czy coś.
No i trzecia linijka. Klękajcie narody! Wpisuję pierwszy znak. Gógiel mówi "samochód". Wpisuję drugi znak. Gógiel mówi "jeździć". Wpisuję trzeci znak. Gógiel tłumaczy "brak samochodów". Wpisuję czwarty znak... Tłumaczenie? Nie jeździć. Kuruma-jo kinshi. Proste nie?
Czyli cała tablica pokrywkowa mówi nam jasno: Po klapie od kanału koszykarzom jeździć nie wolno!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz