Często tam bywam. Pracuję tam nawet czasami. Jeżdżę tam jeść. Do kościoła. Na lodowisko. Rowerem. Przejazdem do Wrocławia. Okazji było więc tysiące. I nic. No prawie nic. Jedna pokrywka jest w zapasie. Ale to na inną okazję. A poza tym nic. Nic i nic.
A ostatnio proszę proszę. Nowa postać na mieście. Na pewno nowa. W przeciwnym wypadku już bym spotkał tę pozycję z katalogu. Jestem pewien, bo teraz nagle spotykam ją na każdym kroku. Czy ładna? Kwestia gustu. Przynajmniej czymś się wyróżnia - rocznica wodociągów czy coś. Więc wrzucam. Pierwsza świdnicka pokrywka zaliczona. Ta konkretna namierzona koło stacji kolejowej. Ale naprawdę jest tego więcej (ktoś wie, kiedy wypadało to 25-lecie?).
PS. Dobra, sam sprawdziłem. Firma WOD BUD ma na swojej stronie info, że rok założenia 1990. Wychodzi na to, że w 2019 wciąż używają wyprodukowanych w 2015 pokrywek. Siedzibę mają zaś w Mazanowicach. Gdziekolwiek to jest.
PPS. Wam też przypomina się ta kropelka kropelkę krwi z plakatów dla honorowych krwiodawców?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz