Każdy Polak narodowości polskiej, który jedzie do Szwecji a oglądał filmy Hoffmana, albo przeczytał chociaż pół książki Sienkiewicza. Każdy Polak narodowości naszej, który jedzie do Szwecji, zapytany - po co tam jedziesz - co odpowie? No co odpowie? Odpowie - zrobić chujkom Potop.
To jest tak słabe i mało oryginalne, że aż dobre. Gdyby tak policzyć kto komu ile potopów urządził, to wygrywamy 10 milionów do jednego. I dobrze. Było podskakiwać? A w ogóle, jak jedziecie do Berlina, i pytają Was po co - mówicie, zawiesić flagę na bramie? A jak do do Turcji - to brać w jasyr? Nie? No to czemu tych Szwedów tak mało kochacie?
A wiecie, że Szwedów w stolicy Szwecji akurat nie było zbyt wielu (może trwa jakiś Potop?). Więcej było azjatów, afrykanów i wszelakich nacji arabskich. Nie turystycznie - w pracy. Kierowców autobusów, kelnerów, badaczy bezpieczeństwa na lotnisku, sprzedawców w sklepach. Serio, serio. Wszyscy w pracy. Sztokholm to z odwiedzonych przeze mnie miast miasto najbardziej multi-kulti ever. I jakoś nikt mi kosy nie sprzedał, komórki na zajumał i nawet późnym wieczorem na dzielni był spokój.
Ale dość o tym, bo to nie jest blog okołowyborczo-polityczno-podróżniczy. To blog żeliwno-dokanałowy.
I co ma stolica multi-kulti do zaoferowania w zakresie pokrywek? No ma. Może nie jest to druga Japonia, ale coś tam trafiłem. I zaczniemy, jak na monarchię przystało, od korony pokrywkowej. Prawdziwej korony, takiej co król dostaje na początku swego panowania. W Szwecjo korona koronacyjna pochodzi z 16 wieku. I wygląda jak ta na obrazku. Sprawdziłem w Wikipedii :-)
Przy okazji - mamy chyba pierwszy obrazek dwupokrywkowy. A przynajmniej taki dwupokrywkowy gdzie każda pokrywka inna. Ta z lewej z gwiazdeczką. Ta z prawej z... właściwie nie wiem z czym. Dwie skrzyżowane latarki dwudziestowiecznego typu? Chyba nie bardzo, nie. Ale jeśli ta pokrywka jest zabytkowa, Rikstelefon to marka telefoniczna, to te dwie tubki to takie starodawne słuchawka i mikrofon. Jak z niemych filmów. Tak czy siak - Sztokholm fajnym miastem jest.
PS. Widzieliście w ogóle kiedyś niemy film?