Tak się zawsze zachwycam przedwojennymi pokrywkami Wałbrzycha. Tymi z niemieckimi jeszcze napisami, często lepiej zachowanymi niż współczesne, betonowe potworki. Podobają mi się, mają wartość historyczną i odróżniają Wałbrzych od innych miast.
Przez to wszystko zapominam czasami, że Wałbrzych nie jest przecież jedynym miastem, które miało przed wojną kanalizację. I nie jest jedynym, gdzie ślady poprzednich gospodarzy ostały się m.in. pod postacią pokrywek.
Jeśli chcecie się co do tego przekonać - proszę. Śliczna, niemiecka pokrywka wrocławska. Gdzie ją znaleźć? Wystarczy w stolicy Dolnego Śląska wysiąść na dworcu i wyjść na ładnie odnowiony na EURO 2012 teren przed stacją. Tam znajdziecie nasz Fernheizwerk Breslau.
PS. To o dziwo pierwsza pokrywka większego sąsiada Wałbrzycha. A przecież mam w zbiorach parę zdjęć ze starówki wrocławskiej. Trzeba będzie to nadrobić...
PS. To o dziwo pierwsza pokrywka większego sąsiada Wałbrzycha. A przecież mam w zbiorach parę zdjęć ze starówki wrocławskiej. Trzeba będzie to nadrobić...
