Najczęściej spotykana pokrywka w stolicy Czech jest dość znana, nie tylko wśród miłośników tego sportu. Dzisiaj jej nie pokażę.
Prezentowana pokrywka jest rzadsza, równie nieurocza, czyli na średnim poziomie europejskim. Leży oczywiście w okolicy Starówki, ale po kilku latach od jej uchwycenia już dokładnie nie pamiętam gdzie. Najbardziej oczywiście rzuca się w oczy ten lew. Jak z koszulek czeskich hokeistów. I tym się odróżnia na korzyść od tej najbardziej popularnej, gdzie w obrazku jakieś bicepsy z mieczem.
