Szprotawa mnie prześladuje. Jedzie sobie człowiek na weekend w miejsce, w którym nigdy nie był. Zabiera aparat i dobre chęci. Myśli sobie, znajdę jakieś fajne pokrywki. Wrzucę potem na bloga. Będzie fajnie.
A potem wysiada z auta i pierwsze co widzi - Szprotawa. Tak już było w Krośnie (wpis z Pokrywką XLIII). Tak było i teraz. Szprotawo damn you.
A z drugiej strony zazdroszczę. Kanalizacja Miasta Wałbrzycha (Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha) nie ma takiego zasięgu. A Szprotawa - proszę. Całe południe Polski jej.
A tym razem pokrywa znaleziona w samiuśkim centrum miasta Bielsko-Biała.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz