Wracamy do Wiednia bo Wiedeń to piękne miasto jest i pięknie spędziłem tam czas w kwietniu 2016 roku, tylko między innymi wypatrując pokrywek.
Było ostatnio o pokrywce spod opery. Dzisiaj będzie o pokrywce spod Ebendorferstrasse. Cokolwiek na tej ulicy ważnego jest, niech sobie będzie. Dla mnie była tam pokrywka.
Pokrywka wizualizuje nam moment Wielkiego Wybuchu, który miał miejsce jakiś czas temu. Skąd to wiem? Po prawdzie to nie wiem, ale wystarczy spojrzeć. Co by to miało być jak nie Wielki Wybuch? Mały wybuch?
Chociaż może nie używajmy tu zbyt wielu słów w tym tonie, żeby służby i ich algorytmy nie zaczęły się przyglądać zbyt uważnie tej stronie. Po co komu potrzebne tłumaczenia, że się nie jest wielbłądem.
A pokrywka mówi nam też wyraźnie, że w Wiedniu jest ciepło. I że w Wiedniu jest energia. Co i ja potwierdzam swoim własnym autorytetem. Było ciepło i energetycznie. Nie tylko na Ebendorferstrasse.
