Jaworzyna Śląska, miasto kolejarzy. No może jeszcze ceramiki, ale to już historia. A muzeum kolei zostało. Do tegoż muzeum wybieramy się regularnie, raz na dwadzieścia lat. I dzisiaj wypadał akurat ten dzień.
Lokomotywy? Są. Obrotnica? Działa. Bilety? Zapłacicie kartą. Całe reszta jest bezcenna. W tym ukryta w budynku parowozowni taka oto pokryweczka - samoróbka. Byłem pewien, że odczytam napisy w powiększeniu, ale nie. Nie dałem rady. Jest data u dołu. U góry chyba imię Zenon. Tyle. Z całą resztą sobie nie poradziłem. Ale to i tak wyjątkowy kawałek metalu :-)
