Robiąc zdjęcie tej pokrywce przypomniałem sobie Panią Weronikę, starą góralkę z Wałbrzycha. Koleżankę z pracy. Zachęcała mnie zawsze do odwiedzin jej stron rodzinnych, w szczególności Starego Sącza. Niczego jej nigdy nie obiecałem, ale może rzeczywiście warto?
I nie myślcie, że byłem w Nowym Sączu. To znaczy byłem, ale nie wtedy, gdy znalazłem tę pokrywkę. Pokrywka ze zdjęcia wcale nie pochodzi z Nowego Sącza. Pokrywka pochodzi z Krakowa. To znaczy leży w Krakowie, bo pochodzi pewnie i z Nowego Sącza. Inaczej po co miałby być tam napis "Nowy Sącz".
Wpis ten powstał na trzeźwo, nie myślcie sobie. To znaczy prawie. Bo jestem po szczepieniu a na ulotce napisali, że szczepionka ma w sobie alkohol. Dlatego prawie. A może działa już ten chip, co mi go do mięśnia wstrzyknęli?
