Łódź to ponoć prawdziwe, pokrywkowe zagłębie, ustępujące w Polsce jedynie samej Częstochowie. Jeśli to prawda, to najwyraźniej spotkał mnie straszny pech. Spędziłem w Łodzi kawał dnia. Byłem przy dworcu. Byłem przy ulicy Piotrkowskiej. Byłem przy Manufakturze. Efekt? Dwie dość słabe pokrywki.
Dziś jedna z nich - krążek z logo tutejszych wodociągów. Na kolana jakoś nie powala. Choć samo logo prezentuje się godnie. Pokrywka zlokalizowana na Placu Wolności, gdzie razem z rodziną zwiedzałem kanały :-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz