Szwagierka Ania podeptała kiedyś w Katowicach pewną pokrywkę. Opisałem to później pod numerem trzynastym. Jakiś czas potem w Katowicach byłem i ja. Bardzo się wówczas starałem. Chodziłem. Szukałem. Katowice w końcu wielkie miasto. Nie może być, żeby z Katowic była tylko jedna samotna pokrywka. Chodziłem więc. Szukałem więc. Ale niewiele z tego wyszło
Pokrywkę znalazłem właściwie taką samą co Ania Szwagierka. W końcu herb miasta to herb miasta. Tyle, że na poniższym obrazku otoczony innym wzorkiem graficznym.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz