Chyba już czas powrócić do naszego pokrywkowego cyklu Litery Alfabetu.
Długo szukałem piątej litery, rozglądałem się po różnych miastach. Naprawdę się starałem (chyba tylko do Elbląga nie pojechałem). I nic. Nigdzie nie było nic z literą E.
Zanurzyłem się więc w Internet. Internet jest ogromny, dużo większy niż Wałbrzych, Elbląg czy Polska nawet. Szukałem długo. Parę razy dawałem za wygraną. Ale w końcu jest! Mam pokrywkę z literą E. Zdjęcie wykonał Amerykanin, pan Nick Sherman z USA z Brooklynu. Przedstawia klapę w pięknym, amerykańskim mieście Providence. I mimo, że jest to tak nielubiany przeze mnie model betoniaka, to literka nadaje mu charakteru. Surowe piękno.
I musicie wiedzieć, że z tymi poszukiwaniami, to mi się bardzo paliło. Żeby zdążyć. Bo dzisiaj jest 16 września. A 16 września są imieniny Edyty. Edyta - E, sami rozumiecie. Najlepszego żonko...
Pokrywki z serii:






