Wróćmy do Japonii. W Japonii jest fajnie. Tak przynajmniej mi się wydaje.
Powiem Wam, że trochę zwątpiłem w tego tłumacza Google. Wpisywałem te japońskie krzaczki w różnych konfiguracjach i za każdym razem wychodziły mi raczej bzdury. Myślę, że jednak jest to zwykła pokrywka od kanału ciepłowniczego. Sądzę tak po jednym z tłumaczeń: "całkowite ciepło" - rzekło Google.
Całkowite ciepło. Brzmi jak temat lekcji z fizyki. Jak sądzę ta grafika, która wygląda jak koło sterowe statku też nie jest tym, czym mi się wydaje. Dla mieszkańca Japonii to pewnie jakiś ideogram, który kojarzy się z czymś zupełnie innym. Na przykład z całkowitym ciepłem. Albo ze słońcem, bo słońce jest ciepłe. Albo po prostu rysunkiem zaworu ciepłowniczego.
Ale najważniejsze, że w naszym japońskim cyklu przechodzimy powoli do kolorów. Dziś kolor... cholera nie wiem. Dla mnie pomarańczowy, ale słaby jestem w kolory. Trudno. Ważne, że takiego koloru w całej Europie nie znajdziecie. W Europie pokrywki są jednokolorowe i mają kolor żeliwa. Koniec. Jedyny wyjątek jest w Wałbrzychu, gdzie w rynku kolor żeliwa jest czerwonawy taki. Pisałem o tym przy pokrywce XC. Dlatego Japonia jest fajna. I ma całkowite ciepło!
Pokrywka podesłana przez Elizę i Staszka i ich przyjaciół.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz