Wakacje. Przed nami mnóstwo egzotycznych pokrywek w egzotycznych miastach. Pierwsze z nich - Krosno na dalekim wschodzie kraju. Urokliwe miasteczko, z ładną, dużą starówką. Knajpki, wszędzie wspomnienia o szkle, kościółki. Pokrywki też.
Pierwsze co zauważyłem - pokrywka ze Szprotawy. Było o niej tutaj. Chyba się w końcu do tej Szprotawy wybiorę, skoro to tacy mocarze.
No ale dzisiaj nie o Szprotawie a o reprezentacyjnej, krośnieńskiej pokrywce. Jest ich sporo w obrębie starówki, choć przeplatane zwykłymi bezimiennymi (a także Szprotawą). Jakoś tak bez ładu i składu.
Sama pokrywka znośna. Nie rozpoznaję symbolu na niej umieszczonego - może to krośnieńska Fara? Pod Farą w Krośnie znalazłem zaś ładną, pamiątkową pokrywkę z 2008 r. Ale o niej może następnym razem.





