Obijam się, wiem to. Ale dobrzy ludzie mobilizują, podsyłają zdjęcia pięknych pokrywek, dopytują. Dobrzy ludzie trzymają mnie przy życiu. Tak więc następna pokrywka jest dzięki dobrym ludziom. I dla nich. Bo ze mną te pokrywki deptali w ostatni weekend.
Ostatni weekend deptaliśmy pokrywki we Brnie. Brno, miasto na południu Czechii. W Czechii mieszkają Czesi, właściciele śmiesznego języka. Fajni goście. I fajne pokrywki mają. A dzisiaj będzie najfajniejsza.
Jak już wspomniałem, Czechia jest w Czechach i Brno jest w Czechii. Obowiązuje tam język czeski. W kioskach sprzedają czeskie gazety. Na bilbordach widać mordy czeskich polityków. Po ulicach jeżdżą auta z czeskimi rejestracjami. Czeskie pieniądze leżą w czeskich bankomatach. Nie wiedzieć więc czemu, na ulicach leżą niemieckie pokrywki...
Gemeinde Brünn? Siup do Wikipedii i co? I stoi tam jak byk, że Brünn, to niemiecka nazwa Brna. Tylko nigdzie nie piszą, żeby Brno było niemieckie. Niemieckie na tyle długo, by niemieckie ludzie położyli tam niemieckie pokrywki... Mamy na pokładzie jakiegoś miłośnika czesko-niemieckich stosunków? Nie? A to pech.
