Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wałbrzych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wałbrzych. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 maja 2024

Pokrywka CLVI

Jak wracać po przerwie, to tylko do Wałbrzycha. Wałbrzych wciąż odkrywa nowe skarby, wolno, po jednym. I ostatnio znów to zrobił.

Ta śliczna pokrywka to bliźniak tej z Bystrzycy Dolnej o numerze LXXX. Zachowany nieco gorzej, z wyszlifowanym środkiem i zaspawanymi otworami. Ale z całą pewnością zabytkowy.

W dalszym ciągu nic nie mogę ustalić w kwestii literki R. Ktoś? Coś?



sobota, 4 września 2021

Pokrywka CXXXVIII

Dziś zrobi się światowo. Dosłownie światowo. Będziemy niby w Wałbrzychu, ale też i w każdym innym miejscu świata. Ale od początku.

W niewojewódzkim mieście Wałbrzych budujemy aktualnie szosę szybkiego ruchu, zwaną obwodnicą, która leci sobie przez sam środek miasta. Będzie się korkować w samym centrum, ale nikomu to nie przeszkadza. Ważne, że będziemy mieć obwodnicę. Firma pitoli się z tą budową już z górą dwa lata, ale wszyscy grzecznie czekają, bo będziemy mieć obwodnicę. Obecnie jest już etap lania asfaltów. A jak lanie asfaltów, to i układanie pokrywek.

No i jadę sobie ostatnio swoim rowerkiem takim świeżym asfaltem. Jadę i patrzę - pokryweczka nieznana. Nie wałbrzyska. Światowa.

Widać Europę, obie Ameryki. Afrykę i Azję. Australia się nie zmieściła. Ale kto by się martwił Australią. Mówiąc krótko - mapa świata. Żeby nie było wątpliwości - na górze napis "Planet". I wybaczcie, że taka upaprana. Szukałem lepszej, ale wszystkie były upaprane. Ta najmniej.

Pokrywkę wyprodukowała firma PAM Saint-Gobain - znana z różnych wersji pokrywek o bajecznych nazwach jak Korum, Astra czy właśnie Planet. Chwalą się też na swojej stronie, że pokryweczki mogą wyprodukować w dowolnym ze 140 odcieni RAL. Jest pole do poszukiwań, co nie?



niedziela, 28 marca 2021

Pokrywka CXXXIV

Wydawałoby się, że po jedenastu latach oglądania chodników w miasteczku Wałbrzychu, nic już człowieka zaskoczyć nie może. A tu proszę.

Dziś, korzystając z ładnej pogody, pojechaliśmy z małżonką (którą pokrywki nudzą), na samochodową myjnię w celu dokonania samochodowej kąpieli. Korzystając z odkurzacza zerknąłem w lewo, przez ramię i trochę do tyłu.

I oto ona. Wałbrzyska, nigdy dotąd nie widziana, żeliwna róża wiatrów. I jeśli się nie mylę to nawet w miarę zorientowana zgodnie z kierunkami świata. Normalnie aż wziąłem i zrobiłem zdjęcie. I jeszcze wykazałem się zacięciem i dokonałem wpisu tego. A ostatnio wpisy nie idą mi zbyt dobrze. W sumie w ogóle mi nie idą. Ale takie momenty powodują, że jeszcze się chce...

Pokrywka 134


poniedziałek, 20 lipca 2020

Pokrywka CXXX

Pokrywka numer 130 to chyba dobry moment na powrót do Wałbrzycha. Tak?

No to wracamy i prezentujemy pokrywkę AWAS. 

Pierwsze trzy skojarzenia? 
Trzecie skojarzenie - jest taki samolot szpiegowski. AWACS. Z pokrywkami ma niewiele wspólnego.
Drugie skojarzenie - jak czytać od tyłu wychodzi Sawa. Ta Sawa od Warsa co urodzili Warszawę. Z pokrywkami nie mieli nic wspólnego.
Pierwsze skojarzenie - Student Awas! Kto nie widział tego skeczu (klasyka klasyki!) Fronczewskiego i Pszoniaka - dostępny jest na TwojejTubie pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=C--CuGfRNcY. Student Awas prawdopodobnie z pokrywkami nie miał nic wspólnego.

A tak naprawdę chodzi o instalację firmy AWAS (www.awas.pl), która zapewne zainstalowana jest przy  markecie NETTO. Tym przy skrzyżowaniu Wrocławskiej i Wyszyńskiego.

Grecki wzorek i rozważania co do nazwy Separator - to już było na blogu. Pominę więc milczeniem.


niedziela, 22 września 2019

Pokrywka CXX

Czym jeszcze zaskoczy nas niezwykłe miasto Wałbrzych? Pokazało nam dotąd czternaście pięknych pokrywek. Czy to już koniec? Ile jeszcze nieodkrytego żeliwa spoczywa na jego ulicach? 

Nie wiem ile, ale póki co jeszcze jest co pokazywać. I to nie w miejscach ciemnych, przez Boga zapomnianych, gdzie pies z kulawą nogą zajrzeć się boi. Wyjątkową pokrywkę znaleźć można - ot choćby na najgłówniejszym z dworców kolejowych. Stacji PKP Wałbrzych Miasto.

Kto z Wałbrzycha ten wie - z peronów wyjść do miasta można na dwa sposoby: przez budynek dworca albo obok szlabanów wprost na chodnik i ulicę. Wybierzcie kiedyś ten drugi sposób i patrzcie pod nogi. 

Znajdziecie to, co widać na obrazku. Tajemnicę. Bo cóż to może być "Kleine-Liebichau"??? Mały Lubiechów? Liebichau to z pewnością Lubiechów. Może Kleine to nazwisko właściciela firmy, która pokrywę tę wyprodukowała? Tego już nie sposób odkryć. Chyba, że ktoś ma zamiar doktoryzować się w tym temacie. Ja nie, więc pozostawiam Was z tą zagadką...


niedziela, 16 grudnia 2018

Pokrywka CIII

Nie klei się robota w tym roku. Mamy grudzień a na liczniku dopiero siódmy wpis w tym roku. I więcej nie będzie. W tym roku ma się rozumieć.

Dzisiaj dwa słowa co w przyszłym roku. I jedna pokrywka-niepokrywka.

Dwa słowa. Jest parę osób, wspierających mnie z sympatii dla dziwaków. Osoby te podsyłają mi czasami fotki pokrywek. Z fotek ja zaś korzystam rzadko. Bo niemoje (sam nie deptałem). Bo bez lokalizacji. Bo nie znam okoliczności. Drodzy przyjaciele pokrywkowi - koniec z tym. Będę umieszczał i fotki, i tagował czyja fotka. Jak podacie geolokalizację - będzie super. Jak nie podacie - trudno. Sam coś wymyślę. Tak będzie od teraz. Do siego roku.

Pokrywka-niepokrywka. Takie coś jak poniżej nadepnąłem w wałbrzyskiej PWSZ. Przechadzając się po pierwszym piętrze, w przerwie zajęć, opuściłem na chwilę oczy i proszę. Taka to pokrywka-niepokrywka. Wygląd trochę pokrywkowy ale funkcja podłogowa (od parteru zaś sufitowa). Pokrywka-niepokrywka o tyle ciekawa, że ma szklane wstawki. Pewnie by światło przepuszczać. Szkło strasznie przez te lata się starło. Mleczne takie jest...

Napisy. Bremen to wiadomo. Brema. Kawał drogi od Wałbrzycha. Będzie blisko 600 km w linii prostej.

Drugi zaś napis oznacza "Bracia Bredehorst". Pewnie nazwa firmy. Szczegółów więcej nie ustaliłem. Wujek Google tym razem się nie spisał. I sorki za jakość. Komórka ze średniej półki w kiepsko oświetlonym, uczelnianym korytarzu.


sobota, 4 marca 2017

Pokrywka XC

"Gościu, ty siedem lat prowadzisz tego bloga a nie masz nic o centralnej pokrywce wałbrzyskiej? Co z ciebie za odkrywca?". Tak. Mógłby ktoś tak zapytać. Ale nie miałby racji.

Zdjęcie dzisiejszej atrakcji pochodzi z samych początków tego bloga, z roku 2010. I oczywiście zawsze wiedziałem, że te pokrywki są, gdzie są i jakie fajne są. Czekałem tylko z publikacją na dobry moment. Myślałem o pokrywce numer sto. Ale uznałem, że teraz jest ten czas.

Otóż miałem plan. Pokrywka jest bowiem niezwykła jak na polskie realia. Uwierzcie, że nigdzie w kraju ani w Europie nie widziałem takiego żeliwa. Z odcieniem czerwieni, czy też jakby powiedziała kobieta, miedzi. Nigdzie. Tylko w Wałbrzychu.

No i tak czekałem, czekałem, czekałem, aż się wydarzyło, co się wydarzyło.

Otóż pokryweczka, choć z niezwykłego materiału, sama w sobie mi się nie podobała. Bo była reklamowa. I reklamę tę ktoś wkomponował w herb miasta. Tfu! Ale cóż, minęło lat parę i oto reklama stała się historią. Firma Wamag z hukiem rozstała się ze światem, ludzie poszli na bruk i skończyła się stuletnia historia. Po Wamagu zostało niewiele. Puste budynki. Trochę nostalgii. I pokrywki w wałbrzyskim rynku. Pokrywki z roku 1999. Zeszłowieczne. Przetrwają pewnie dłużej niż pamięć po ludziach, którzy przy nich pracowali.


sobota, 2 maja 2015

Pokrywka XLIII

Tego jeszcze nie było. Gdzie Rzym a gdzie Krym? Gdzie Wałbrzych a gdzie Biała Podlaska? Skąd na Dolnym Śląsku pokrywka znad Buga? Rozumiem jeszcze, kiedy dolnośląskie przedsiębiorstwo, które pracuje tam i siam, dysponuje jakimiś zaoszczędzonymi pokrywkami z różnych miast. Ale miast dolnośląskich. Ale Podlasie?

Wygląda na to, że w Wałbrzychu zbiega się naprawdę wiele podziemnych ścieżek. Biała Podlaska. No, no.

A pokrywka upadła komuś na ulicy Świętego Józefa, tuż przy kościele Świętego Józefa. Tylko na pokrywce św. Jerzy...


sobota, 28 marca 2015

Pokrywka LXII

Dawno nie było Wałbrzycha. Ostatnio w lipcu zeszłego roku. Chyba wszystko przez tę Jasną Górę i nowy cykl. Ale dziś byliśmy na Nowym Mieście. Na ulicy Pietrusińskiego (kto to był???) spotkałem pokrywkę, którą kiedyś już miałem namierzoną. Ale potem mi wyleciała z pamięci.

Pokrywka jest niemiecka. I wygląda, jakby ktoś rozmazał napisy. To niestety zasługa stu lat użytkowania. Trudno odczytać, ale jest chyba coś na temat kanalizacji?

Ulica pana P. jest zużyta podobnie jak i ta pokrywka. Pewnie prędzej czy później ktoś ją wyremontuje i pokrywka zniknie. Traktujcie więc fotkę jako zdjęcie ku potomności.


środa, 23 lipca 2014

Pokrywka LIII

Dziś w naszym teatrzyku najbardziej wałbrzyska pokrywka jaka może być. Do tego niemiecka, pewnie stuletnia albo i lepiej. Do tego z tajemniczym znakiem graficznym. Do tego zachowana w doskonałym stanie. Po prostu HIT.

A więc po pierwsze dlaczego taka wałbrzyska? Jak już opowiadałem, początek XX wieku w Wałbrzychu to wielki projekt rozbudowy kanalizacji. Z tego okresu pochodzą prezentowane tu pokrywki z datami 1907 i 1908. Dzisiejsza pokrywka daty nie ma, ale ma napis: "Kanalisation Laisebach Gebiet". Kanalisation - wiadomo, kanalizacja. Gebiet - rejon, obszar. A Laisebach? To jest, moi drodzy, niemiecka nazwa Pełcznicy, czyli rzeki, nad którą położony jest Wałbrzych. Rzeki, którą Wałbrzych pożarł, zakrywając jej koryto ulicami. Ale ona wciąż tam gdzieś płynie, w ciemnościach, by wrócić na powierzchnię w okolicy Starego Zdroju.

Niemiecka. No niemiecka, więc zabytkowa. Jak wiecie niemieckie, wałbrzyskie pokrywki darzymy tutaj szczególną estymą. Od nich się bowiem wszystko zaczęło. A jest ich coraz mniej. Ostatnio przy okazji remontu ulicy Armii Krajowej jedną taką, bardzo ładną, wcięło budowlańcom. Z tego co widzę, zastąpili ją betonowym potworkiem.

Znak graficzny. Ten konkretny znak kojarzy mi się raczej z elektrycznością. Symbol kV oznacza przecież jednostkę napięcia a w Wałbrzychu odnaleźć można go na wielu pokrywkach. Być może to symbol firmy produkującej te klapy? Nie wiem, ale dzięki niemu identyfikuję wiele innych pokrywek jako niemieckie - choć nie mają żadnych widocznych napisów.

No i stan zachowania na koniec. Leży pokryweczka nasza kochana na ulicy Batorego. Ulica ta jak najbardziej wpisuje się w "kanalizację rejonu Pełcznicy", a ma tę zaletę, że wciąż jest stosunkowo mało rozjeżdżana przez samochody. Stąd też i stan pokrywek w tym rejonie jest smakowity.

Wyszła chyba najdłuższa notka z dotychczasowych. Ale mówiłem na początku, że to hit, prawda?


niedziela, 7 lipca 2013

Pokrywka XLII

Jeśli przez myśl przeszło komuś, że Wałbrzych nie ma już więcej ładnych pokrywek - jest w błędzie. Wciąż po różnych podwórkach zalegają prześliczne, poniemieckie klapy. 

Jedną z nich uchwyciłem telefonem komórkowym. Klasyczny niemiecki model, z liściastym motywem w centrum. Tych pokrywek jest sporo. Różnych odmian. Często z napisami. Tak więc będzie jeszcze co wrzucać w wałbrzyskim temacie.


wtorek, 29 maja 2012

Pokrywka XXIX

Jakoś dawno już nie było nic o alfabecie. I dawno nie było o Wałbrzychu. Ale o Wałbrzychu było już dużo - będzie więc o Wałbrzychu ale poza Wałbrzychem. I będzie też nawiązanie do pierwszego posta. Ambitny plan?

Ten nasz pierwszy post pamiętacie. Pokrywka pod tytułem Kanalizacja Miasta Wałbrzycha - której pełno wszędzie w okolicznych wsiach i miasteczkach, nawet takich, co do Wałbrzycha mają dalej niż np. do Czechów... ale do rzeczy. 

Na pierwszej pokrywce była literka. Wtedy jeszcze nie zdawałem sobie z tego sprawy, ale pokrywka ze Szczawna była wyjątkowa. Literka D na niej umieszczona jest bowiem odwrócona do góry nogami w stosunku do reszty napisów. To rzadkie bo większość tych pokrywek wybita jest prawidłowo. Są jednak przy tym i takie lekko przesunięte, jak i takie jak ta ze Szczawna - zupełnie odwrócone.

A dziś pokrywka z centrum Kłodzka - z tych nieczęstych - z literką D odwróconą o 180 stopni. I jeszcze do tego chlapnięta farbą...pasjonujące, prawda?


Pokrywki z serii:
  1. Pokrywka A
  2. Pokrywka B
  3. Pokrywka C

czwartek, 17 listopada 2011

Pokrywka XXV

W tym jak najbardziej jubileuszowym wpisie chciałbym powrócić do Wałbrzycha i jego bogatej, pokrywkowej historii.

Dzisiejsza pokrywa jest już szóstą z serii wałbrzyskich. Poprzednie to:

I właśnie do pokrywki nr VI chciałbym dziś powrócić. Pisałem wówczas zachwycony, że przypadkiem zupełnie trafiłem na blisko stuletni zabytek. Potem dodawałem w komentarza dopiski o kolejnych, jej podobnych. Potem znalazłem ich dużo, dużo więcej. Naprawdę niemało ich jeszcze jest. 

Charakterystyczna jest tutaj data - 1908. Rzeczywiście był to dla wałbrzyskich wodociągów rok znaczący. Ale jak się okazuje - nie pierwszy. Pierwsze pokrywki tego wzoru pojawiły się bowiem już rok wcześniej. A dowód? Na poniższym zdjęciu.


sobota, 29 stycznia 2011

Pokrywka XVI

W historii z Pokrywką XV mieliśmy już zalążek tej tragedii. Jest tam, na zdjęciu, podstępnie wypełza z lewego górnego rogu. Potwór. Maszkara. Pokrywkowy koszmar.

Polscy miłośnicy pokrywek stanowczo protestują przeciwko wypieraniu żeliwa kawałkami betonu. Wszyscy trzej rozumiemy pęd do cięcia kosztów, nie można się jednak poddawać bylejakości. Jak to wygląda? Bez charakteru, bez estetyki, bez gustu. Betonowym plackopokrywom mówimy stanowcze NIE!

A odlewnia Stąporków dostaje minusa za ten produkt. I drugiego za nadużywanie nazwy "żeliwo kanalizacyjne". Żeliwa jest tu co kot napłakał. W Wałbrzyskiej dzielnicy Poniatów paskudztwa te zalegają niestety na wszystkich ulicach. Natomiast maszkara z poniższego zdjęcia zagnieździła się konkretnie na ulicy Sosnowej.

Pokrywka XVI

czwartek, 6 stycznia 2011

Pokrywka XV

To eleganckie dzieło firmy Purator, jak donosi ulotka, wykonane jest z "żeliwa sferoidalnego". Cokolwiek to znaczy wygląda nieźle. Firma chwali się przy tym, że stała się systemowym partnerem wielu marketów - i co za tym idzie - można jej pokrywki spotkać przy wielu centrach handlowych. Ta ze zdjęcia położona jest akurat przy wałbrzyskiej Biedronce przy ulicy Radomskiej.


Pokrywka XV

niedziela, 9 maja 2010

Pokrywka VI

Dziś kolejne wałbrzyskie impresje - i prawdziwa perełka. Pokrywka pochodzi sprzed wjazdu na teren dawnej, dziś już nieczynnej, oczyszczalni ścieków przy ulicy Piotrowskiego. Jak widać wiek obiektu pozwala nazwać go zabytkowym - i trzeba przyznać, że trzyma się wyśmienicie. Podobna pokrywka znajduje się na ulicy Słowackiego w centrum Wałbrzycha - jest jednak w dużo gorszym stanie - niemiecki napis "Kanalizacja" ma zupełnie zatarty. Wychodzi na to, że rok 1908 był dla wałbrzyskich wodociągów bogaty w inwestycje, skoro w tak odległych miejscach są dwie, pochodzące najwyraźniej z jednego sortu, pokrywki. Oczywiście ten teren w tamtych czasach, to jeszcze nie był żaden Wałbrzych - ale to tym bardziej świadczy o sakli prac.

Pokrywka VI

czwartek, 22 kwietnia 2010

Pokrywka V

Dziś rozpoczniemy cykl pokrywek alfabetycznych. Na początek oczywiście literka A, żeby było zgodnie z jakąś logiką. Pytałem kiedyś kolegi inżyniera, czy różne literki na pokrywkach mają jakieś określone znaczenie. Wydawało mi się, że litery zmieniają się w zależności od przeznaczenia kanału - ale ostatecznie ta teoria się nie obroniła - napotkać można bowiem często różne literki obok siebie - na pokrywkach ewidentnie należących do tego samego kanału. Z tego samego powodu upadła też teoria kolegi inżyniera - że każda literka oznacza inną klasę dopuszczalnego nacisku. Skoro kilka różnych oznaczeń może być na tym samym chodniku... Póki co pozostajemy przy teorii, że literki nie znaczą nic, są po prostu zwykłymi ozdobnikami.

Pokrywka V

poniedziałek, 22 marca 2010

Pokrywka IV

Na głównej ulicy Wałbrzycha, Alei Wyzwolenia, wypatrzyłem kilkanaście tego typu pokrywek - ciągną się od Placu Grunwaldzkiego do Placu Tuwima. Być może też i dalej - nie sprawdzałem. Ciekawy wzór jak na miasto o, bądź co bądź, faszystowskiej historii. Przewrotność dziejów? Pomijając jednak izraelskie skojarzenia - wzór dość ciekawy - przy obecnym zalewie tandety "w kratkę" stanowi ciekawą alternatywę. Wiek, szacowany na oko, plasuje te studzienki jeszcze w XX wieku, pewnie w okresie komuny, uważanej przecież za szczyt smutku i bezguścia. A tu proszę...

Pokrywka IV

sobota, 6 lutego 2010

Pokrywka I

Od tej pokrywki zaczęło się. Pokrywka jak pokrywka powiecie. Nic specjalnego. Nic oprócz miejsca. "Kanalizacja miasta Wałbrzycha" zlokalizowana jest w centrum... Szczawna Zdrój.

20090526_030

Etykiety

Abecadło (9) Adrspach (1) Akureyri; (1) Ateny (1) Berlin (2) Biała Podlaska (1) Bielawa (1) Bielsko-Biała (3) Boguszów Gorce (1) Bolesławiec (2) Bratysława (1) Brema (1) Brno (1) Budziszyn (1) Bystrzyca Górna (1) Bystrzyca Kłodzka (2) Cesarstwo Japonii (7) Chania (1) Chełmsko Śląskie (1) Cieszyn (2) Colombo (1) Częstochowa (2) Długopole Zdrój (1) Drezno (2) Dziećmorowice (1) Dzierżoniów (3) Edynburg (1) Ełk (1) Enkhuizen (1) Enoshima (1) Frankenthal (Pfalz) (1) Fujikawaguchiko (2) Gdańsk (5) Gdynia (1) Gliwice (1) Głogów (1) Görlitz (2) Grenada (1) Guntramsdorf (1) Halle (1) Henryków (1) Houston (1) Jabłów (1) Jasnogórskie Kręgi (5) Jawor (1) Jaworzyna Śląska (2) Jelenia Góra (2) Jokohama (1) Karpacz (1) Katowice (2) Kielce (1) Kłodzko (2) Kołobrzeg (3) Koszalin (1) Kraków (6) Krosno (2) Kudowa Zdrój (3) Lądek Zdrój (2) Legnica (1) Lubawka (1) Lwówek Śląski (1) Łódź (3) Madryt (1) Malaga (1) Marciszów (1) Matsumoto (1) Miłków (1) Nachod (1) Nadepnięte przez Ancyk (4) Nadepnięte przez Edytę (1) Nadepnięte przez Elizę i Staszka (7) Nadepnięte przez Hanię (4) Nadepnięte przez Kasię i Pawła (1) Nadepnięte przez Marysię (4) Nadepnięte przez Zbigi (1) Neratov (2) Niemcza (1) Norymberga (2) Nowa Ruda (1) Nowy Sącz (1) Ostrów Wielkopolski (4) Palma de Mallorca (1) Piza (1) Podiebrady (1) Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha (13) Polanica Zdrój (2) Polkowice (1) Poznań (2) Praha (1) Providence (1) Przemyśl (1) Rejkiawik (1) Rybnik (1) Rzym (1) Sanok (1) Seattle (1) Sewilla (1) Sharm El-Sheikh (1) Sława (1) Sopot (1) Stare Bogaczowice (1) Sucha Beskidzka (1) Szczawno Zdrój (6) Szczecin (2) Szprotawa (3) Sztokholm (1) Świdnica (2) Świebodzice (2) Świeradów Zdrój (1) Tallin (1) Tokio (2) Trier (1) Wadowice (1) Wałbrzych (19) Warszawa (11) Wejherowo (1) Wiedeń (3) Wrocław (7) Zadar (1) Zgorzelec (1) Zielona Góra (1) Ziębice (1)

Mapa