piątek, 15 grudnia 2017

Pokrywka XCVI

Małe Szczawno-Zdrój ma na tym blogu aż pięć pokrywek. To sporo. Więcej ma tylko sam imperialny Wałbrzych i sto razy większa Warszawa. Nigdy tego nie robiłem, ale gdyby tak przeliczyć liczbę pokrywek na jednego mieszkańca, to Szczawno byłoby bezkonkurencyjne.

Ale co z tego, gdy żadna z tych pokrywek nie była szczawieńska. Dwie były wałbrzyskie. Dwie literkowe a piąta - warszawska. Długo sądziłem, że nasze uzdrowisko nie zdecydowało się na produkcję własnych krążków. 

Aż tu któregoś razu, na samym głównym deptaku w Parku Zdrojowym spojrzałem pod nogi. I co? I jest!

Pokrywka całkiem niezwykła. W reprezentacyjnej części położona wskazuje swoją wysokość nad poziomem morza i współrzędne geograficzne. Ma również elementy róży wiatrów - ale nie sprawdzałem, czy strzałki wskazują prawidłowe kierunki. Generalnie genialnie. Takiej pokrywki to ja jeszcze nie widziałem. Ciekawy jestem jej historii. Próbowałem nawet coś tam poguglać z nazwiskiem fundatora, ale bez większych sukcesów.

Tak czy siak proszę Państwa oto pokrywka szczawieńska numer sześć!

PS. Tak do końca nie jestem pewien, czy to w ogóle jest pokrywka... Wygląda jak pokrywka, ale czy tam pod spodem jest jakiś kanał?


sobota, 28 października 2017

Pokrywka XCV

Mógłby ktoś powiedzieć, że w mieście ceramiki, próżno szukać żeliwnych pokrywek. Ktoś mógłby też powiedzieć, że w mieście ceramiki pokrywki powinny być ceramiczne. A przynajmniej takie niebieskie w grochy.

Ale nie. Miasto Bolesławiec pokrywki ma tradycyjne, twarde i okrągłe. Na pokrywkach herb. Herb przedstawia blankowane mury obronne z trzema wieżami. Poniżej widnieje tarcza z charakterystycznym orłem dolnośląskim. Klasyka. Pokrywka podoba mi się, bo cały ten obrazek leży jakby na bąbelkowej folii. Ktoś miał poczucie humoru...




sobota, 19 sierpnia 2017

Pokrywka XCIV

Niezawodne miasteczko Lądek Zdrój od 2015 roku dzierży palmę najbardziej odległego miejsca Wałbrzyskiego Imperium Pokrywkowego (link). Dziś po raz drugi na blogu. Cytat z filmu o Lądku był poprzednim razem. Dziś więc w innym tonie.

Tajemnicza pokrywka dostrzeżona w części uzdrowiskowej, w rejonie obiektu o nazwie "Stanisław" i kawiarni "Drugie Życie Książek". Zabytkowa, widać to na pierwszy rzut oka. Robię więc foto i idę dalej. Dopiero w domu zaczynam się przypatrywać szczegółom. I zaczyna się robić ciekawie.

Po pierwsze firma. BUDDE & GOEHDE BERLIN. Niewiele w necie udało mi się na ten temat wyszperać. Firma, widać nawet po nazwie, że z Berlina. A poza tym niewiele prócz tego, że ich pokrywki porozrzucane są od Bałtyku po Sudety po różnych miasteczkach wzdłóż Odry po obu jej stronach. Dobra. Kogo to interesuje. W środku znaczek, pewnie firmowy symbol - gwiazda i jakieś połączenie liter. Trudno odcyfrować. Jakby E połączone z jego lustrzanym odbiciem. No i w końcu napis - Kanalisation von Rixdorf. Rixdorf - to kiedyś osobna miejscowość. Dzisiaj dzielnica Berlina. Lądecka pokrywka to więc pokrywka - hmmm - berlińska?


sobota, 15 lipca 2017

Pokrywka XCIII

Warszawa. Odwiedzona po raz kolejny w lipcu 2017 i jak zwykle mam nowe znaleziska. 

Pokrywka może i z wyglądu nudna, ale za to historyczna. Co my tutaj mamy? Dwa nazwiska i miasto. Szybki riserdż w internetach i już wiemy, że kółko pochodzi ze znanej, grudziądzkiej fabryki. Firma Herzfeld i Victorius została założona w roku 1862 w Grudziądzu przez dwóch żydowskich przedsiębiorców Józefa Herzfelda i Karola Victoriusa. Początkowo była to kuźnia, którą przekształcono następnie w odlewnię i emaliernię. Na początku XX w. fabrykę przejęli synowie założycieli. W 1920 r. przedsiębiorstwo przekształcono w spółkę akcyjną. 

Wychodzi na to, że pokrywkę wyprodukowano już po 1920. Ale pewnie przed 1939. Czyli rzecz jest przedwojenna. Ponoć w samym Grudziądzu pokrywek takich zatrzęsienie. Dobrze. Jeszcze nie byłem w Grudziądzu...

Namierzono na warszawskim Powiślu, w okolicy stacji kolejowej.




środa, 7 czerwca 2017

Pokrywka XCII

Już od roku nie byliśmy w Wolnym Mieście Gdańsku. Ostatnio, po mojej wizycie w grudniu 2015 roku. A potem cisza. A przecież Gdańsk ostatniego słowa jeszcze nie wypowiedział. Nie wypowiedziało go także nasze pokrywkowe El Dorado. Mekka pokrywkowych fanatyków, religijna stolica żeliwa - Jasna Góra. Połączmy więc oba te miasta nierozerwalną unią.

Unia pokrywkowa zawiązana została w dniach 11-12 października 1997 roku - a więc blisko dwadzieścia lat temu. Miało to miejsce podczas pamiętnej VII Ogólnopolskiej Pielgrzymki Pracowników Wodociągów i Kanalizacji, Gospodarki Komunalnej oraz Ochrony Środowiska do Częstochowy. Pielgrzymka miała swoje hasło, które muszę tu powtórzyć: „Z żadnego źródła nie wytryska woda słodka i gorzka zarazem”. Amen. Zaiste amen. Organizatorami byli pracownicy gdańskich wodociągów. Stąd i pokrywka się ostała.

Pokrywka cóż. Jak to pielgrzymkowa twórczość. Bogata w treści jest. Ale punkt za trójząb. Położenie?54°20'59.6"N 18°39'08.0"E czyli tuż przy wejściu do Bazyliki Mariackiej w Gdańsku.

A propos. Pielgrzymka. Trójząb. Posejdon. Wskaż element, który nie pasuje do reszty ;-)

wtorek, 2 maja 2017

Pokrywka XCI

Wiem, wiem. Dwa miesiące się obijałem. Obijałem się i nie da się tego ukryć. No i już. Idźmy do przodu.

Z przodu mamy dziś coś zagranicznego. Nie za bardzo, każdy dojdzie tam nawet piechotą. Czyli wiadomo - będą Czechy.

Jest takie miejsce po Czeskiej stronie świata, które ma kościół. To niby nic takiego, ale ostatnio wszyscy Czesi się porobili ateiści i kościoły wykorzystują do wszystkiego, tylko nie do wznoszenia modłów. Na przykład w Neratovie. Kościół w Neratovie był więc ruiną z zawalonym dachem. Jakiś Czech wymyślił, że zrobi z tego atrakcję. Nie tyle z kościoła ile z dachu. I odbudował go w sposób spektakularny - dach jest szklany. Zobaczyć trzeba, ale nie spędzajcie tam zbyt dużo czasu, bo jeśli ktoś (jakiś złośliwiec zza granicy na ten przykład) pierdyknie kamykiem, będzie szklany deszcz.

My tu gadu gadu a gdzie pokrywka? Pokrywka jest nieopodal. Niespecjalna. Zwykła. Ale się kojarzy - mnie akurat z czekoladą. Że wiecie, takie kwadraciki jak od czekolady. Ale niektórym na przykład ze słońcem się kojarzy. A niektórym z piekłem. Z piekłem? Czemu z piekłem? Bo tych kręgów dookoła kółeczka jest dziewięć. A wiadomo, że dziewięć kręgów tylko w piekle jest. Logiczne.

A wiecie niedowiarki, ile jest tych kwadracików na obrazku? No ile? W pierwszym kręgu - dziewięć. Piekło mówię Wam! W pozostałych 267. Nie licząc tego zewnętrznego, gdzie niektóre potrzaskane. 4 potrzaskane a 44 całe. Czterdzieści i cztery. Czterdzieści cztery i cztery. Rozumiecie? Nie?

Tak czy siak - piekło.


PS. A ta pokrywka to już kurka wodna była. Tylko zapomniałem. Ale szkoda mi tego piekielnie dobrego opisu. Więc Neratov zostaje. Jedyna miejscowość, która ma więcej wpisów na tym blogu niż samych pokrywek ;-)

sobota, 4 marca 2017

Pokrywka XC

"Gościu, ty siedem lat prowadzisz tego bloga a nie masz nic o centralnej pokrywce wałbrzyskiej? Co z ciebie za odkrywca?". Tak. Mógłby ktoś tak zapytać. Ale nie miałby racji.

Zdjęcie dzisiejszej atrakcji pochodzi z samych początków tego bloga, z roku 2010. I oczywiście zawsze wiedziałem, że te pokrywki są, gdzie są i jakie fajne są. Czekałem tylko z publikacją na dobry moment. Myślałem o pokrywce numer sto. Ale uznałem, że teraz jest ten czas.

Otóż miałem plan. Pokrywka jest bowiem niezwykła jak na polskie realia. Uwierzcie, że nigdzie w kraju ani w Europie nie widziałem takiego żeliwa. Z odcieniem czerwieni, czy też jakby powiedziała kobieta, miedzi. Nigdzie. Tylko w Wałbrzychu.

No i tak czekałem, czekałem, czekałem, aż się wydarzyło, co się wydarzyło.

Otóż pokryweczka, choć z niezwykłego materiału, sama w sobie mi się nie podobała. Bo była reklamowa. I reklamę tę ktoś wkomponował w herb miasta. Tfu! Ale cóż, minęło lat parę i oto reklama stała się historią. Firma Wamag z hukiem rozstała się ze światem, ludzie poszli na bruk i skończyła się stuletnia historia. Po Wamagu zostało niewiele. Puste budynki. Trochę nostalgii. I pokrywki w wałbrzyskim rynku. Pokrywki z roku 1999. Zeszłowieczne. Przetrwają pewnie dłużej niż pamięć po ludziach, którzy przy nich pracowali.


poniedziałek, 20 lutego 2017

Pokrywka LXXXIX

Nie wiem, czy poznajecie? Nieco zakurzona ta pokryweczka jest, to prawda. Nie na tyle jednak, by przegapić ją, pędząc rowerem podczas rowerowej, zimowo-wiosennej zaprawy.

Tak, tak. Oto kolejny właz z cyklu "Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha". Najsłynniejsza dolnośląska pokrywka tym razem zauważona została w miejscowości Marciszów. W sumie to nic dziwnego. Wszyscy wiedzą, że gdyby nie Marciszów, to wałbrzyszanie myli by się wodą z kałuż a H2O do konsumpcji brali z obleśnych, plastykowych butelek. 

Podsumujmy jednak granice naszego wielkiego Imperium. Rubieżą południową jest miasto Lądek Zdrój. Na zachodzie granice sięgają piastowskiego grodu Niemcza. Na północy, od niedawna, do imperium dołączyliśmy Jaworzynę Śląską razem z jej pociągami. A Marciszów, od dzisiaj, będzie naszą zachodnią granicą. W linii prostej od wałbrzyskiego rynku - całych 20 kilometrów.


Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha:

  1. Szczawno Zdrój (3 km)
  2. Kłodzko (47 km)
  3. Polanica Zdrój (46 km)
  4. Dzierżoniów (26,5 km)
  5. Niemcza (36,5 km)
  6. Lądek Zdrój (64 km)
  7. Jaworzyna Śląska (19 km)

środa, 8 lutego 2017

Pokrywka LXXXVIII

Przy tak ładnym numerku jakim jest numer 88, należy zrealizować pewne zobowiązanie...

W roku 2014 obiecywałem, że mam i że będzie pokrywka z wrocławskiej starówki. Obiecałem? Obiecałem! Jest? Jest! Facet jak powie, że coś zrobi, to zrobi. Nie trzeba mu co pół roku przypominać!

A tak na poważnie. Pokrywka ładna jest. Jak na herbową. Bo wiecie, że mnie te herbowe to już nieźle obrzydły. Wszędzie te herby. To takie oczywiste. Pospolite takie. Gorsze są już tylko te betonowe bezideowce, tanie i bez wyrazu. A jak mnie się coś przeje, to wracać do tego nie mam ochoty. To chyba normalne, nie?

Tak czy siak - dziś Wrocław. Stolica Dolnego Śląska. Miasto piękne i w pokrywki bogate, czego nasz blog nie oddaje w pełni. Nie ma w tym złej woli ani jakieś małej, wałbrzyskiej zawiści. Tak się akurat ułożyło. I niniejszym następuje zmiana. Wrocławska pokrywka numer drugi. Smacznego!


poniedziałek, 30 stycznia 2017

Pokrywka LXXXVII

Wracamy do Wiednia bo Wiedeń to piękne miasto jest i pięknie spędziłem tam czas w kwietniu 2016 roku, tylko między innymi wypatrując pokrywek.

Było ostatnio o pokrywce spod opery. Dzisiaj będzie o pokrywce spod Ebendorferstrasse. Cokolwiek na tej ulicy ważnego jest, niech sobie będzie. Dla mnie była tam pokrywka.

Pokrywka wizualizuje nam moment Wielkiego Wybuchu, który miał miejsce jakiś czas temu. Skąd to wiem? Po prawdzie to nie wiem, ale wystarczy spojrzeć. Co by to miało być jak nie Wielki Wybuch? Mały wybuch?

Chociaż może nie używajmy tu zbyt wielu słów w tym tonie, żeby służby i ich algorytmy nie zaczęły się przyglądać zbyt uważnie tej stronie. Po co komu potrzebne tłumaczenia, że się nie jest wielbłądem. 

A pokrywka mówi nam też wyraźnie, że w Wiedniu jest ciepło. I że w Wiedniu jest energia. Co i ja potwierdzam swoim własnym autorytetem. Było ciepło i energetycznie. Nie tylko na Ebendorferstrasse.


Etykiety

Abecadło (9) Adrspach (1) Akureyri; (1) Ateny (1) Berlin (2) Biała Podlaska (1) Bielawa (1) Bielsko-Biała (3) Boguszów Gorce (1) Bolesławiec (2) Bratysława (1) Brema (1) Brno (1) Budziszyn (1) Bystrzyca Górna (1) Bystrzyca Kłodzka (2) Cesarstwo Japonii (7) Chania (1) Chełmsko Śląskie (1) Cieszyn (1) Colombo (1) Częstochowa (2) Długopole Zdrój (1) Drezno (2) Dziećmorowice (1) Dzierżoniów (3) Edynburg (1) Ełk (1) Enkhuizen (1) Enoshima (1) Frankenthal (Pfalz) (1) Fujikawaguchiko (2) Gdańsk (5) Gdynia (1) Gliwice (1) Głogów (1) Görlitz (2) Grenada (1) Guntramsdorf (1) Halle (1) Henryków (1) Houston (1) Jabłów (1) Jasnogórskie Kręgi (5) Jawor (1) Jaworzyna Śląska (2) Jelenia Góra (2) Jokohama (1) Karpacz (1) Katowice (2) Kielce (1) Kłodzko (2) Kołobrzeg (3) Koszalin (1) Kraków (6) Krosno (2) Kudowa Zdrój (3) Lądek Zdrój (2) Legnica (1) Lubawka (1) Lwówek Śląski (1) Łódź (3) Madryt (1) Malaga (1) Marciszów (1) Matsumoto (1) Miłków (1) Nachod (1) Nadepnięte przez Ancyk (4) Nadepnięte przez Edytę (1) Nadepnięte przez Elizę i Staszka (7) Nadepnięte przez Hanię (4) Nadepnięte przez Kasię i Pawła (1) Nadepnięte przez Marysię (4) Nadepnięte przez Zbigi (1) Neratov (2) Niemcza (1) Norymberga (2) Nowa Ruda (1) Nowy Sącz (1) Ostrów Wielkopolski (4) Palma de Mallorca (1) Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha (13) Polanica Zdrój (2) Polkowice (1) Poznań (1) Praha (1) Providence (1) Przemyśl (1) Rejkiawik (1) Rybnik (1) Rzym (1) Sanok (1) Seattle (1) Sewilla (1) Sharm El-Sheikh (1) Sława (1) Sopot (1) Stare Bogaczowice (1) Sucha Beskidzka (1) Szczawno Zdrój (6) Szczecin (2) Szprotawa (3) Sztokholm (1) Świdnica (2) Świebodzice (2) Świeradów Zdrój (1) Tallin (1) Tokio (2) Trier (1) Wadowice (1) Wałbrzych (19) Warszawa (11) Wejherowo (1) Wiedeń (3) Wrocław (7) Zadar (1) Zgorzelec (1) Zielona Góra (1) Ziębice (1)

Mapa