Nie wiem, czy poznajecie? Nieco zakurzona ta pokryweczka jest, to prawda. Nie na tyle jednak, by przegapić ją, pędząc rowerem podczas rowerowej, zimowo-wiosennej zaprawy.
Tak, tak. Oto kolejny właz z cyklu "Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha". Najsłynniejsza dolnośląska pokrywka tym razem zauważona została w miejscowości Marciszów. W sumie to nic dziwnego. Wszyscy wiedzą, że gdyby nie Marciszów, to wałbrzyszanie myli by się wodą z kałuż a H2O do konsumpcji brali z obleśnych, plastykowych butelek.
Podsumujmy jednak granice naszego wielkiego Imperium. Rubieżą południową jest miasto Lądek Zdrój. Na zachodzie granice sięgają piastowskiego grodu Niemcza. Na północy, od niedawna, do imperium dołączyliśmy Jaworzynę Śląską razem z jej pociągami. A Marciszów, od dzisiaj, będzie naszą zachodnią granicą. W linii prostej od wałbrzyskiego rynku - całych 20 kilometrów.
Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha:
- Szczawno Zdrój (3 km)
- Kłodzko (47 km)
- Polanica Zdrój (46 km)
- Dzierżoniów (26,5 km)
- Niemcza (36,5 km)
- Lądek Zdrój (64 km)
- Jaworzyna Śląska (19 km)