sobota, 16 sierpnia 2025

Pokrywka CLXIV

Wiecie, co to takiego "wyprawa życia"? No właśnie. Dopiero co wróciłem z takiej wyprawy.

Wyprawa była do krainy ognia i lodu. I rzeczywiście kręcili tez tam kiedyś ten serial o smokach i o zimie, co ostatecznie nie nadeszła. Islandia.

Ale do rzeczy - choć wyprawa nie była nastawiona na pokrywki, jakieś tam pokrywki jednak znalazłem. I choć mieszkańcy Islandii zwani Islandczykami kanalizacje znają, to nad pokrywkami raczej się nie pochylają. Więc szału nie ma. Ale już sama egzotyka kraju coś tam nam pozwoliła upamiętnić.

Dziś pierwsza z pokrywek wulkanicznych, z miasta Akureyri. Miasteczko 20 tysięcy ludzi, drugie co do wielkości po stolicy. Słynie z tego, że sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach, ta czerwona, jest w kształcie serca.

A pokrywkę ma jak niżej. Napis MPJ, pomyślicie? Błąd! Ten ich znaczek w środku - jak dla mnie wywalony jęzor - czyta się jak F. Czyli MFJ. A po ichniemu MÞJ. Nic nie znaczy, z tego co mówi internet. Najpewniej marka produktu.

I ten krzyż! Prawie PCK.



niedziela, 20 lipca 2025

Pokrywka CLXIII

Każdy Polak narodowości polskiej, który jedzie do Szwecji a oglądał filmy Hoffmana, albo przeczytał chociaż pół książki Sienkiewicza. Każdy Polak narodowości naszej, który jedzie do Szwecji, zapytany - po co tam jedziesz - co odpowie? No co odpowie? Odpowie - zrobić chujkom Potop.

To jest tak słabe i mało oryginalne, że aż dobre. Gdyby tak policzyć kto komu ile potopów urządził, to wygrywamy 10 milionów do jednego. I dobrze. Było podskakiwać? A w ogóle, jak jedziecie do Berlina, i pytają Was po co - mówicie, zawiesić flagę na bramie? A jak do do Turcji - to brać w jasyr? Nie? No to czemu tych Szwedów tak mało kochacie?

A wiecie, że Szwedów w stolicy Szwecji akurat nie było zbyt wielu (może trwa jakiś Potop?). Więcej było azjatów, afrykanów i wszelakich nacji arabskich. Nie turystycznie - w pracy. Kierowców autobusów, kelnerów, badaczy bezpieczeństwa na lotnisku, sprzedawców w sklepach. Serio, serio. Wszyscy w pracy. Sztokholm to z odwiedzonych przeze mnie miast miasto najbardziej multi-kulti ever. I jakoś nikt mi kosy nie sprzedał, komórki na zajumał i nawet późnym wieczorem na dzielni był spokój.

Ale dość o tym, bo to nie jest blog okołowyborczo-polityczno-podróżniczy. To blog żeliwno-dokanałowy.

I co ma stolica multi-kulti do zaoferowania w zakresie pokrywek? No ma. Może nie jest to druga Japonia, ale coś tam trafiłem. I zaczniemy, jak na monarchię przystało, od korony pokrywkowej. Prawdziwej korony, takiej co król dostaje na początku swego panowania. W Szwecjo korona koronacyjna pochodzi z 16 wieku. I wygląda jak ta na obrazku. Sprawdziłem w Wikipedii :-)

Przy okazji - mamy chyba pierwszy obrazek dwupokrywkowy. A przynajmniej taki dwupokrywkowy gdzie każda pokrywka inna. Ta z lewej z gwiazdeczką. Ta z prawej z... właściwie nie wiem z czym. Dwie skrzyżowane latarki dwudziestowiecznego typu? Chyba nie bardzo, nie. Ale jeśli ta pokrywka jest zabytkowa, Rikstelefon to marka telefoniczna, to te dwie tubki to takie starodawne słuchawka i mikrofon. Jak z niemych filmów. Tak czy siak - Sztokholm fajnym miastem jest.

PS. Widzieliście w ogóle kiedyś niemy film?



niedziela, 18 maja 2025

Pokrywka CLXII

Wiecie co to jest rybnik, co nie? Rybnik to taka budowla inżynieryjna, zalana wodą i z umieszczonymi w tej wodzie żywymi stworzeniami, zwanymi rybami. Czyli takie rybie osiedle.

A wiecie co to jest rybnik miasto? To takie wielkie osiedle dla ryb. Rybnik tak wieki, że żyją tam tysiące ryb przeróżnych gatunków. Taki naprawdę duży, duży staw.

A miasto Rybnik? A to taka miejscowość w Polsce. Woda tam jakaś jest pewnie, ale ryby są tam głównie w sklepach.

W Rybniku mieście była ostatnio Edyta na dziewczyńskiej eskapadzie. I z myślą o mężu swym zrobiła pamiątkową taką oto fotografię. Wybaczcie pionowość i butowość. To debiut jest.

Na pokrywce jest wszystko tak jak być powinno. Jest miasto, jest rybnik, jest ryba i rybie jedzonko. Pełna zgodność.




niedziela, 16 marca 2025

Pokrywka CLXI

My, ludzie z pokolenia przełomu komuny i kapitalizmu, dorastaliśmy w ciekawych czasach. "To były sobie piękne czasy takie, to nawet wtedy papież był Polakiem..."

A jak Papież, to wiadomo, Wadowice!

W Wadowicach zaś najlepsze są kremówki. Ej, no poważnie, dobre to jest ciastko. I zaskakująco tanie. Każda cukiernia, a jest ich chyba ze czterdzieści, reklamuje się "jedynymi, prawdziwymi ciastkami papieskimi". Tak więc kremówki - zliczone.

Muzeum Papieża - no nie tym razem. Jakoś obok przeszliśmy. Ale zamiast tego pojeździliśmy po mieście taką ciufcią. Znacie słowo ciufcia, nie? Bo moja przeglądarka nie zna i podkreśla na czerwono, gdy zapisuję ten wpis. Tak czy siak - Papież odfajkowany.

I po trzecie - bo nie jest to wszak blog podróżniczy lecz taki bardziej z żeliwa - pokrywki.

Miasto Wadowice, jak każda mieścina żyjąca z turystów, ma pokrywki godne. Pokrywka herbowa tez oczywiście jest. Na pokrywce herbowej jest herb. Herb łączący tradycje Pierwszej RP z - a jakże - Papieżem. Cytując za Wikipedią: "...przedstawia dwudzielną w słup tarczę herbową, na której w prawym, błękitnym polu, umieszczona jest połowa złotego orła Piastów śląskich, zaś w lewym czerwonym polu – białą basztę z blankami. Nad tarczą znajduje się złota korona królewska króla Polski Zygmunta Augusta, a pod tarczą położone są ukośnie skrzyżowane papieskie srebrne "klucze piotrowe", połączone czerwonym sznurem. Klucze symbolizują związek papieża Jana Pawła II z Wadowicami.

Wikipedia podaje też, że herb wzbudza kontrowersje, nie tylko u satanistów. Ale i u herbaciarzy. Bo klucze papieskie i umieszczenie godła w ozdobnym kartuszu w sprzeczności pozostają z zasadami tworzenia herbów. Się nie przejmujcie w tych Wadowicach za bardzo. Wasze pokrywki pozostają w pełnej zgodności z zasadami tworzenia pokrywek w kraju na Wisłą. Szacun!



środa, 18 grudnia 2024

Pokrywka CLX

Staszek i Eliza, Eliza i Staszek. Miłośnicy ruchu oporu i Japonii. Przesłali mi tyle wspaniałych zdjęć pokrywek, że - biorąc pod uwagę slow motion tego bloga - wystarczy ich do końca życia mojego i moich wnuków (jeśli się jakieś pojawią). Tym niemniej będę próbował wyczerpać te doprawdy niewyczerpane zasoby fotografii.

Dziś więc powrót do Cesarstwa Japonii.

Niektórzy, szczególnie ci co się nie znają na pokrywkach, nazywają tę krainę - krainą kwitnącej wiśni. Ja tam nie wiem jak tam z wiśniami. Ale wiśniowe pokrywki są. Na pewno są i kiedyś i taką Wam pokażę. Ale nie dzisiaj. Dzisiaj będzie hydra.

Co prawda na początku sądziłem, że to drzewo, może nawet wiśniowe. Ale dajcie spokój. Przecież widzicie? Siedem głów z bujną czupryną, oczy. Jedna ma nawet smutą buźkę. Pewnie dlatego, że hydra miała głów dziewięć a tu jest siedem. Dwie ucięte najwyraźniej. Albo to jakaś japońska wersja, taka miniaturowa.

Albo jednak drzewo. Może nawet wiśnia.



niedziela, 29 września 2024

Pokrywka CLIX

Podczas epickiej wyprawy do krainy kwitnących pomarańczy nie spotkałem wielu wspaniałych pokrywek. Cóż, właściwie nie spotkałem ich wcale. Widać Hiszpanie nie gustują w tej formie sztuki. Ale kanalizację mają.

Więc szukałem, szukałem i szukałem. I coś tam jednak trafiłem. O, takie coś. Nie wiadomo, co to za skrót, ale S może być od miasta Sewilla (po ichniemu Sevilla). ICE to mógłby być lód po angielsku, bo przy panujących tam upałach tylko lodzie myślałem. Ale raczej nie...

Za to podoba mi się czcionka. Wygląda, jakby pokrywka była niemłoda, taka jakby z dwudziestolecia wojennego. Wiecie, kobiety z lufkami, panowie w kapeluszach, Młoda Polska czy co tam wtedy w Hiszpanii było na topie.



niedziela, 18 sierpnia 2024

Pokrywka CLVIII

Jaworzyna Śląska, miasto kolejarzy. No może jeszcze ceramiki, ale to już historia. A muzeum kolei zostało. Do tegoż muzeum wybieramy się regularnie, raz na dwadzieścia lat. I dzisiaj wypadał akurat ten dzień.

Lokomotywy? Są. Obrotnica? Działa. Bilety? Zapłacicie kartą. Całe reszta jest bezcenna. W tym ukryta w budynku parowozowni taka oto pokryweczka - samoróbka. Byłem pewien, że odczytam napisy w powiększeniu, ale nie. Nie dałem rady. Jest data u dołu. U góry chyba imię Zenon. Tyle. Z całą resztą sobie nie poradziłem. Ale to i tak wyjątkowy kawałek metalu :-)



Etykiety

Abecadło (9) Adrspach (1) Akureyri; (1) Ateny (1) Berlin (2) Biała Podlaska (1) Bielawa (1) Bielsko-Biała (3) Boguszów Gorce (1) Bolesławiec (2) Bratysława (1) Brema (1) Brno (1) Budziszyn (1) Bystrzyca Górna (1) Bystrzyca Kłodzka (2) Cesarstwo Japonii (7) Chania (1) Chełmsko Śląskie (1) Cieszyn (2) Colombo (1) Częstochowa (2) Długopole Zdrój (1) Drezno (2) Dziećmorowice (1) Dzierżoniów (3) Edynburg (1) Ełk (1) Enkhuizen (1) Enoshima (1) Frankenthal (Pfalz) (1) Fujikawaguchiko (2) Gdańsk (5) Gdynia (1) Gliwice (1) Głogów (1) Görlitz (2) Grenada (1) Guntramsdorf (1) Halle (1) Henryków (1) Houston (1) Jabłów (1) Jasnogórskie Kręgi (5) Jawor (1) Jaworzyna Śląska (2) Jelenia Góra (2) Jokohama (1) Karpacz (1) Katowice (2) Kielce (1) Kłodzko (2) Kołobrzeg (3) Koszalin (1) Kraków (6) Krosno (2) Kudowa Zdrój (3) Lądek Zdrój (2) Legnica (1) Lubawka (1) Lwówek Śląski (1) Łódź (3) Madryt (1) Malaga (1) Marciszów (1) Matsumoto (1) Miłków (1) Nachod (1) Nadepnięte przez Ancyk (4) Nadepnięte przez Edytę (1) Nadepnięte przez Elizę i Staszka (7) Nadepnięte przez Hanię (4) Nadepnięte przez Kasię i Pawła (1) Nadepnięte przez Marysię (4) Nadepnięte przez Zbigi (1) Neratov (2) Niemcza (1) Norymberga (2) Nowa Ruda (1) Nowy Sącz (1) Ostrów Wielkopolski (4) Palma de Mallorca (1) Piza (1) Podiebrady (1) Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha (13) Polanica Zdrój (2) Polkowice (1) Poznań (2) Praha (1) Providence (1) Przemyśl (1) Rejkiawik (1) Rybnik (1) Rzym (1) Sanok (1) Seattle (1) Sewilla (1) Sharm El-Sheikh (1) Sława (1) Sopot (1) Stare Bogaczowice (1) Sucha Beskidzka (1) Szczawno Zdrój (6) Szczecin (2) Szprotawa (3) Sztokholm (1) Świdnica (2) Świebodzice (2) Świeradów Zdrój (1) Tallin (1) Tokio (2) Trier (1) Wadowice (1) Wałbrzych (19) Warszawa (11) Wejherowo (1) Wiedeń (3) Wrocław (7) Zadar (1) Zgorzelec (1) Zielona Góra (1) Ziębice (1)

Mapa