Minął blisko rok od poprzedniej, imperialnej zdobyczy. Dziś więc granice imperium wałbrzyskich pokrywek opieramy o Czeską granicę. Już na to czas.
A było tak. Korzystając z odwołania obostrzeń epidemiczno-histerycznych chcieliśmy się wybrać na pyszną pizze do słynnej, sokołowskiej kawiarenki. Ale tak jak wjechaliśmy do Sokołowska, tak i wyjechaliśmy. Tłumy ludzi, zajęte wszystkie miejsca - i w kawiarni i w ogóle w miasteczku.
Jadąc dalej skierowaliśmy swój pojazd w stronę Mieroszowa i dalej - Chełmska Śląskiego. Zjeżdżając z przełęczy dzielącej te dwie miejscowości, mija się taki zakręt, z drogowskazem do przejścia granicznego w Libnej. I jest też tam taki baner, że nieopodal w lesie jest hotel i restauracja.
Ponieważ nigdy tam nie byliśmy - postanowiliśmy zajrzeć. Jedzie się naprawdę przez las, drogą iście leśną. Niedaleko. Kilkaset metrów. Ale można się zawahać - co to będzie za miejscówka w środku zagajnika?
I jest. Żeby nie robić reklamy powiemy, że zjeść nie było co. Obsługa była nieobecna bo poprzedniego dnia mieli dużą imprezkę - i zrobili sobie wolne. Ale nie ma tego złego... Opuszczając hotelowy parking zauważyłem Ją. Wałbrzyską pokrywkę imperialną. W środku lasu, nawet nie w żadnej miejscowości. O rzut kamieniem od granicy. Dalej już się nie da, bo nie sądzę, by w Czechach była gdzieś wałbrzyska infrastruktura...
Tym niemniej jakieś miasto w tagach musi się pojawić. Niech będzie więc najbliższe temu lasowi Chełmsko Śląskie. 19 kilometrów od Ratusza w Wałbrzychu.
Pokrywkowe Imperium Wałbrzycha:
- Szczawno Zdrój (3 km)
- Kłodzko (47 km)
- Polanica Zdrój (46 km)
- Dzierżoniów (26,5 km)
- Niemcza (36,5 km)
- Lądek Zdrój (64 km)
- Jaworzyna Śląska (19 km)
- Marciszów (20 km)
- Ziębice (57 km)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz