Nie znam się na operze. Kto normalny się na niej zna...
Ale opera w Wiedniu znana jest wielu osobom. To tutaj cesarz Franciszek Józef zażywał kultury (a pewnie i licznych drzemek). To tutaj Janek Kiepura robił międzynarodową karierę. To tutaj król Sobieski... a nie, to było wcześniej. Tak czy siak na pewno kojarzycie.
Pewnego kwietniowego wieczora zbłądziłem w to miejsce, zapatrzony w komórkę. Idę, patrzę, ludziska we frakach. Rozglądam się. O, opera. Potem pod nogi - a tam takie cudo. Z pewnością zabytkowe. Fajne też położone - bo nie na samym chodniku a w podcieniach opery. Jest klimat.
Tak więc dzisiaj w menu ślicznotka spod wiedeńskiej opery. Taka jakby operetka ;-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz