Od zawsze chodzi mi po głowie pewien film. Nie żeby cały czas. Chodzi mi po głowie zawsze wtedy, gdy chodzi o bezsenność. Ten z Tomem Hanksem. Ten romantyczny. Bezsenność w Seattle.
Ten wpis nie ma nic wspólnego z tym filmem. Po prostu mnie naszło.
Ten wpis dotyczy miasta Gdynia.
Gdy byłem ostatnio w Gdyni spotkałem poniższa pokrywkę. Nie wiem, czy została tu położona w ramach wymiany kulturowej, czy też ktoś sobie coś takiego po prostu wymyślił. Ale raczej to pierwsze. Bowiem Seattle jest miastem partnerskim Gdyni i z tego tytułu realizuje pewnikiem różniste projekty. Na przykład takie jak wymienianie się pokrywkami ;-)
Seatlle City Light - wygląda jak Picasso. Gdyby jeszcze miało kolorki jak pokrywki japońskie...
A teraz poważnie. Seattle prowadzi program, w ramach którego od lat 70 ubiegłego wieku na ulicach miasta pojawiają się ozdobne, a nawet artystyczne, pokrywki. Obecnie, wg. Wikipedii jest ich już 115. Na pokrywki trafiają zabytki miejskie, wizerunki postaci historycznych związanych z Seattle oraz okazy lokalnej flory. Pewnie poniższa pokryweczka to jakieś kwiaty.
Jeśli wbijecie w wyszukiwarce "Seatlle manhole covers" wyskoczy Wam trochę ładnych zdjęć, trochę artykułów w językach obcych. Ja nawet trafiłem na zdjęcie poniższej pokrywki. Ale brzydsze niż moje :-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz