Środek wakacji. Czas odwiedzić polskie morze. A morze nigdzie nie jest bardziej polskie niż w mieście Kołobrzeg, gdzie braliśmy z nim ślub. Dzisiaj już telewizja tak bardzo o tym nie przypomina, jak za czasów komuny. Ale kto wie. Może ktoś zaraz odgrzeje ten temat? No to ja będę pierwszy!
Miasto Kołobrzeg miało już swoją pokrywkę. A nawet dwie. Jedną 10 lat temu - była to Pokrywka nr 3. Drugą zaś z cyklu Pokrywek Jasnogórskich. Była to Pokrywka 83.
Dziś więc trzecia kołobrzeska pokryweczka. Jak wiadomo deszcz nad morzem to grzech. Mimo tego czasami jednak pada. I potrzebna jest kanalizacja deszczowa. Dzisiaj pokrywka, która o tym przypomina.
Logo na niej to pewna zagadka. Jak wiemy z Pokrywki nr 3 nie jest to nic, co przypominałoby bogaty w symbole herb miasta. Po sprawdzeniu strony www wodociągów kołobrzeskich wiem, że nie jest to też ich logo. Wydaje się, że to jakiś doraźny symbol. Połączenie wytryskującej wody z latarnią morką w Kołobrzegu. Ktoś ma inne pomysły?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz