Skąd pochodzi dzisiejsza pokryweczka - widać na pierwszy rzut oka. Napiszmy więc coś o samym herbie, który widać na niej widnieje.
Żeliwo nie oddaje kolorów (w Europie, bo w Japonii...). Ale gdyby oddawało, zobaczylibyście na tarczy w polu czerwonym srebrny blankowany mur miejski z bramą, w której opuszczona jest do połowy złota krata. Za murem zaś trzy srebrne wieże z otwartymi oknami i nakryte czerwonymi dachami ze złotymi kulami na narożnikach. Wizerunek taki to ponoć symbol bram miejskich i Zamku w Bratysławie. Tyle herbiarz.
I na koniec jeszcze - stan pokrywki jest adekwatny do stanu miasta. Trochę tam wszystko takie dziurawe jak ten mur na pokrywce. Niby widać, że kasa z unii na zabytki przyszła. Ale tu dziurka a tam jeszcze stary tynk odpada. Generalnie nie jest na bogato. Szczególnie poza starówką. Taka Warszawka lat '90...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz