W jubileuszowym, dwudziestym odcinku naszej telenoweli, coś specjalnego. Udajemy się do stolicy.
Przyznaję, że jadąc do Warszawy (służbowo), miałem apetyt upolować coś extra na Starym Mieście. Wyobrażałem sobie, że jedna z najważniejszych polskich starówek musi mieć pokrywki wypasione co najmniej tak, jak Kraków. I, niestety, spotkało mnie rozczarowanie. Na starówce i na Krakowskim Przedmieściu jest nędza. Ale o tym może w innym odcinku.
Szczęśliwie - obowiązki skierowały moje kroki także poza centrum. Szukając symbolu stolicy trafiłem na poniższy wizerunek na warszawskiej Pradze. Jest to jedyny wizerunek Syrenki, który namierzyłem pod nogami. Przyznam, że mi osobiście bardzo przypadł do gustu. Jest prosty a jednocześnie od razu wiadomo, że to Warszawa.
SPEC to, jeśli się nie mylę, skrót od Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Plus dla tej firmy. A to konkretne znalezisko pochodzi z ulicy Jagiellońskiej numer 52, zaraz za placem Hallera. Na dzisiaj to najdalej na wschód położona pokrywka, którą znalazłem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz